Są takie dni w roku, na które czeka każdy z nas. Urodziny, końcowa klasyfikacja, wakacje, św. Andrzeja. Ale najbardziej wyczekiwana jest przerwa świąteczna
Już w listopadzie kupuję sobie kalendarz adwentowy, który przemieniam w alko kalendarz i zaczynam własne celebrowanie tego uroczego, pełnego ciepła święta. Grudzień to taki miesiąc, w którym większość Polaków zastanawia się czy zapłacić rachunek za prąd czy zaszaleć i kupić 5 kg śledzi, a do tego ruskiego szampana. Nas to jednak nie obchodzi, bowiem wychodzimy z założenia, ze nie liczy się bogato zastawiony stół, ale duchowa przemiana która najpóźniej 31 grudnia zostanie zwrócona.
Prawdziwe polskie święta nie odbędą się bez 3 rzeczy : reklamy coca-coli, stania w kolejce po żywego karpia/mak/kiszoną kapustę i choinki.
Choinka, z chińskiego plastiku, dość szczupła ( w końcu kryzys) z fantazyjnie powywijanymi gałęziami, od wielu lat gości w każdej lubelskiej placówce.
W prywatnych szkołach jest to najczęściej wielka brylantowa sosna, która zamiast gwiazdy na czubku, ma mikrokamerę, aby zapewnić większe bezpieczeństwo wśród uczniów. My mamy plastikowe drzewko, a nawet dwa. Jak ktoś z was ma problem typu „nie ma zapachu prawdziwych świąt” czy „nie czuję świeżości lasu” to niech powiesi sobie na szyi zieloną choinkę samochodową o zapachu świeżego deszczowego lasu. Nie trzeba się myć, a na dodatek masz najmodniejsza biżu w tym sezonie.
Już w listopadzie kupuję sobie kalendarz adwentowy, który przemieniam w alko kalendarz i zaczynam własne celebrowanie tego uroczego, pełnego ciepła święta. Grudzień to taki miesiąc, w którym większość Polaków zastanawia się czy zapłacić rachunek za prąd czy zaszaleć i kupić 5 kg śledzi, a do tego ruskiego szampana. Nas to jednak nie obchodzi, bowiem wychodzimy z założenia, ze nie liczy się bogato zastawiony stół, ale duchowa przemiana która najpóźniej 31 grudnia zostanie zwrócona.
Prawdziwe polskie święta nie odbędą się bez 3 rzeczy : reklamy coca-coli, stania w kolejce po żywego karpia/mak/kiszoną kapustę i choinki.
Choinka, z chińskiego plastiku, dość szczupła ( w końcu kryzys) z fantazyjnie powywijanymi gałęziami, od wielu lat gości w każdej lubelskiej placówce.
W prywatnych szkołach jest to najczęściej wielka brylantowa sosna, która zamiast gwiazdy na czubku, ma mikrokamerę, aby zapewnić większe bezpieczeństwo wśród uczniów. My mamy plastikowe drzewko, a nawet dwa. Jak ktoś z was ma problem typu „nie ma zapachu prawdziwych świąt” czy „nie czuję świeżości lasu” to niech powiesi sobie na szyi zieloną choinkę samochodową o zapachu świeżego deszczowego lasu. Nie trzeba się myć, a na dodatek masz najmodniejsza biżu w tym sezonie.
Wystawienie choinki na wgląd publiczny wiąże się z corocznym happeningiem. W tamtym roku była to oficjalna inauguracja, podczas której (były już) przewodniczący samorządu uczniowskiego Jan Paprotowski wygłosił małą pogadankę na gruncie po czym oficjalnie już zapalono światełka. Od tamtej pory można było wyczuć w powietrzu mieszankę podekscytowania, zaległych w szatni kapci i łaskawości nauczycieli do uczniów. Okazało się, że biolchemy nie są takimi bezdusznymi potworami, a nauczyciele również mają uczucia. Szkoda, że atmosfera znikła wraz z dzwonkiem na lekcje.
W tym roku, mam wrażenie jakbym coś ominął. Gdzie przedświąteczne spotkanie? Gdzie wspólne ubieranie choinki? Gdzie zaglądanie pod spódniczki dziewczynom wieszającym gwiazdę hen hen na górze? Czuję się oszukany, tak jak wtedy gdy włączono plazmy tylko po to żeby wyświetlać informację że jest współfinansowana przez Unię Europejską.
Jest jeszcze jeden świąteczny element, który mało nie przyprawił mnie o zawał.
To poczciwe, odrąbane od tułowia głowy ze świątecznym czapeczkami, które stoją naprzeciwko zegara. Gdybym zobaczył je o godzinie 8 to ok, ale nie o 17.30 na wpół przytomnie, idąc po ciemnym korytarzu sam i zastanawiając się jak wyciągnąć z trzech jedynek i dwójki dostateczny na koniec semestru.
Ogólnie to gratulacje za pomysł i wykonanie to w stylu japońskiego trailera Piły pt „Unia. Świąt nie będzie”
Korzystając z tej świątecznej atmosfery, przedstawię swoją najnowszą kolekcję ozdób z myślą o chłodnej i industrialnej dekoracji wnętrza naszej szkoły (której jak widać nie zdążyłem przedstawić osobom zajmującym się wystrojem w Unii)
Jest jeszcze jeden świąteczny element, który mało nie przyprawił mnie o zawał.
To poczciwe, odrąbane od tułowia głowy ze świątecznym czapeczkami, które stoją naprzeciwko zegara. Gdybym zobaczył je o godzinie 8 to ok, ale nie o 17.30 na wpół przytomnie, idąc po ciemnym korytarzu sam i zastanawiając się jak wyciągnąć z trzech jedynek i dwójki dostateczny na koniec semestru.
Ogólnie to gratulacje za pomysł i wykonanie to w stylu japońskiego trailera Piły pt „Unia. Świąt nie będzie”
Korzystając z tej świątecznej atmosfery, przedstawię swoją najnowszą kolekcję ozdób z myślą o chłodnej i industrialnej dekoracji wnętrza naszej szkoły (której jak widać nie zdążyłem przedstawić osobom zajmującym się wystrojem w Unii)
WINTER ART DECO 2014/2015
Skórzana bomba ( leather&leather black panter)
Dla wszystkich lubiących pławić się w luksusie i blichtrze światełek
choinkowych na Maximusach. Idealnie komponuje się z
diamentowym łańcuchem, bądź delikatnymi gwiazdkami od Swarovskiego
Domowe przedszkole
Potrzebujecie trochę kleju (butapren tez może być), kolorowe kartki i maczetę.
Sklejacie fantazyjne łańcuchy, kolorowe anioły, po czym wieszacie wszystko na
chudej choince na przemian z jabłkami, pomarańczami i orzechami włoskimi. Zdjęcie
wstawiacie na fejsa, na każdej bombce oznaczacie jednego znajomego, a na
pomarańczach największych wrogów. Niech wiedzą jak zamożni jesteście.
Piernikowa dzidzia
Dla wszystkich , którzy tęsknią za dziecięcymi zapachami świąt, sianka i
ciastek, których nie daj boże nie wolno było zjeść przed wigilią (inaczej
gniewał się Jezusek). Z ciasta wycinacie kształt serduszek, po czym obcinacie
dół i fantazyjnie ozdabiacie, aby wyszło coś takiego.

Lucjano Makaronni
Kolejne czarująca ozdoba wykonana z powszechnie dostępnego makaronu. Tą choinką podbijecie serca każdej dziewczyny, bowiem wysyłacie jest podświadomy znak macie wyobraźnie i jesteście w stanie wyżyć z jednej krajowej pensji. Jeżeli chcecie po skończeniu świąt wykorzystać ponownie ten makaron np. do zrobienia ukochanej choinki z bolognese radzimy nie lakierować ani zielonym ani złotym szprejem.

My bardzo lubimy święta, a wy? A w święta jak wiadomo wybacza się wszystkie krzywdy bliźniemu, tak wiec mamy nadzieję ze nie będziecie na nas źli za tak długą i niczym nieuzasadnioną nieobecność. Moglibyśmy napisać, że byliśmy na Karaibach albo pielgrzymce do Wąwolnicy, ale i tak nam nie uwierzycie.
Zapraszamy na www.ask.fm/prawdziwyunita
Śmiało hejtujcie, bo trochę nam was brakowało ;)
CHEF&EMKEJ
Zapraszamy na www.ask.fm/prawdziwyunita
Śmiało hejtujcie, bo trochę nam was brakowało ;)
CHEF&EMKEJ

+(1).jpg)