sobota, 8 czerwca 2013

Unia i dlaczego do niej nie iść



     Wiemy, ze każdy z was ma na swoim koncie świadectwo gimnazjalne ze średnią 5,5, czerwony pasek, miedzianą statuetkę „UCZNIA ROKU” „CZYTELNIKA BIBLIOTEKI SZKOLNEJ” czy „NAJGRZECZNIEJSZEGO UCZNIA” i kolejnością rzeczy będziecie chcieli się dostać do jednej z najlepszych szkół w Lublinie. Czyli właśnie do Unii. Co tam 19, 9, 23 czy 6. Przecież to szkoły dla debili, głupich dresów i koneserów marihuaniny, więc taka inteligencja młodzieżowa nie może mieszać się z plebsem z Bronxu ;( A poza tym w tamtych szkołach można zarazić się HIV-em, WZW typu C, czy innym paskudztwem, które nie daj Bóg zaburzy procesy myśleniowe i nie pozwoli zostać  lekarzem/ prawnikiem/ politykiem przed 30. Nie, my nie straszymy. My nie grozimy. My nawet nie żartujemy, bo przecież nie umiemy, tak jak sukcesywnie udowodniali nam wasi koledzy, siedzący całe dnie na Maximusie. My wam po prostu pokażemy jak wygląda życie w Unii NAPRAWDĘ.
Unia. Jak to pięknie brzmi: Chodzę do Unii. Cała kwintesencja szkoły zamknięta jest w tym jednym krótkim wyrazie. Unia to nie jest zwykła szkoła. To nie Zamoy czy Staszic. Ba nawet Hogwart nie umywa się do naszej malutkiej, ciaśniutkiej szkoły, która swoimi neonowymi kolorami (a  dokładnie szaroburymi z domieszkami spalin i ociekami kwaśnych deszczów) codziennie wita nas pierwszo, drugo i trzecioklasistów  zapraszając do zabawy. Do zabawy w życie. Prawdziwe życie. A teraz do tego przedstawienia możecie dołączyć również i wy.
     Jako wasi dość wredni koledzy, z chęcią wprowadzimy was w to szkolne środowisko, które mimo pozorów jest niezwykle hermetyczne. Poczujcie się przez chwilę jak w dżungli, gdzie każdy nauczyciel to drapieżny lew, a wy jesteście tylko szarymi myszkami, które wkroczyły nie na swój teren i jakoś przez 3 lata muszą przetrwać. Witamy w Unii. Pierwszej lubelskiej szkole survivalu.
     Niedługo większość z was popełni ten straszny błąd, i będzie miało zaszczyt nazywać się UNITAMI. Fajnie co nie? Nam też się tak wydawało, do czasu, kiedy idąc ulica usłyszeliśmy  „Co podać Panom UNITOM?”. Od tamtej pory każdy kto śmiał się użyć tego słowa przy nas, dostawał po ryju, a że mamy mało znajomych, wszyscy przestali się do nas odzywać z obawy o swoją urodę. Tytuł który niedługo otrzymacie jest porównywalny do królewskiego. Tytuł ten powoduje wzrost waszej rangi wśród znajomych chodzących do innych szkół, rodziny, sąsiadów czy też wrogów. Przyzwyczajcie się że wasze matki nie raz podczas banalnych, codziennych rozmów będą rzucały od niechcenia swoim koleżankom/przyjaciółkom/czy nawet sprzedawczyniom w sklepie, że ich dziecko chodzi do Unii. Ludzie będą uważali was za inteligentniejszych, bystrzejszych. Nie bez powodu nazywa się nas elitą młodzieży lubelskiej. Śmietanką towarzyską. Mieszanką studencką. Przyszłością i opoką naszego kraju. Dopiero z każdym kolejnym dniem w tej szkole, zdajemy sobie sprawę z ciężaru który spoczywa na naszych ramionach. Musicie sprostować ich oczekiwaniom, a jak wiecie bądź nie ma nic gorszego od niespełnionych ambicji starszych ludzi.  
     Jak wspominaliśmy na początku, jesteśmy tu po to, żeby wskazać wam drogę. Jesteśmy waszym drogowskazem, światełkiem w tunelu, przewodnikami duchowymi, życiowymi mentorami. Jesteśmy w tej szkole od paru ładnych lat jednak patrząc przez pryzmat poprzedniego roku szkolnego nasze życie bardzo odmieniło się w tej szkole.
     Pierwsza bardzo ważna sprawa. Posłużymy się rozbudowanymi metaforami, których posługiwaniem się nauczycie się w naszej szkole, a konkretniej na zajęcia  z języka ojczystego, na których będziecie musieli wejść w głowę ( w większości już nieżyjących) poetów czy pisarzy, żeby odpowiedzieć na pytanie : „Co miał/miała na myśli?
Unia to piękny ogród. Ogród w którym kwitnie wiele kwiatów , ale także i wiele roślin trujących żeby nie nazwać ich chwastami. Każdy nauczyciel w tej szkole to właśnie taki mały kwiatuszek. Każdy inny, jednak każdy potrzebuje odpowiedniej ilości troski, pielęgnacji, dbałości a nawet miłości. Niektóre  z tych kwiatków lubią być często podlewane, inne często przesadzane, a niektóre z pięknej roślinki pod wpływem banalnych anomalii pogodowych zamieniają się w dzikie ,mięsożerne bestie. Dlatego warto mieć przy sobie nawozy, środki owadobójcze a nawet specjalne odżywki, aby w odpowiednim momencie wyciągnąć asa z rękawa i poskromić matkę naturę. Tylko prawdziwi wirtuozi i niezwykłe osobowości przetrwają tą szkołę. Póki co nam się udaje, ale to tylko dlatego, ze obejrzeliśmy wszystkie odcinki Monka, Doktora Housa i Pomysłowego Dobromiła.
     Unia to również szkoła charakteru. Prawdziwy unita mając do wyboru ciekawą i wciągającą lekturę zadaną na poniedziałek a nudna, przeznaczoną dla wszystkich klas społecznych ( na nasze nieszczęście także dla innych liceum) imprezę, oczywiście wiadomo co wybierze. Odpowiedz pozostawimy bez komentarza, tak aby każdy z nas odpowiedział sobie samemu. A najlepiej gdyby powiedział o swoich przemyśleniach koledze, stojąc w kolejce do klubu i podrabiając swoja uczniowską legitymację, gdyż okazało się że selekcja jest od 93, a nie 94. Przykre, ale prawdziwe.
     Kolejna sprawa jest to życie w Unii. Uczniowie, którzy są w tej szkole drugi lub trzeci rok ( a nawet czasami 3 albo 4) są przyzwyczajeni do nocnego trybu życia w Unii. Na okres jesieni i zimy prawdziwi unici, zegnają się ze słońcem i prowadzą nocny tryb życia. Przychodzą o 7 do szkoły, a wychodzą o 17, a tu słońca jak nie było tak nie ma. Wszędzie kryzys, więc nie oczekujmy cudów niewidów. Co bardziej zdesperowani unici rysują sobie słonce na kartce i przyczepiają do okien w salach. Inni zakładają na głowy lampki górnicze i daja sobie sygnały swietlne, na klasówkach i kartkówkach. Łączymy przyjemne z pozytecznym
     A teraz parę słów dla klas artystycznych, szerzej znanych wszystkich jako klasy teatralno-filmowe. Tak, to właśnie ta klasa jest najbardziej znana w Lubelskim. To oni poniekąd tworzą tą szkołę, nadają jej kształt, ale także są źródłem niekończącego się hejtu, którego tak bardzo wam czasami brakuje . To właśnie o nich, będą krążyły legendy, to ich życiem będzie żyła cała szkoła. Zniżone szepty i porozumiewawcze wzroki podczas przerwy to standard. Nie ważne co mówią, ważne że mówią. Nie raz i nie dwa byliśmy świadkami gdy biol-chemy rzucały w ich  stronę kamień: „ Ty nie musisz się uczyć. Przecież będziesz aktorem”, „Kiedy będzie tydzień amerykański w Lidlu?” Pamiętajcie, ze cierpienie uszlachetnia. Od dziś to wasze motto. Także częste kryzysy twórcze są wpisane w wasze życie. To jest Unia. Nie ma że boli.
     Unia uczy życia. Nie raz będziecie mieli wrażenie że wasze życie w tej szkole niebezpiecznie przypomina horror pt ”piła”. W najmniej oczekiwanym momencie zgasną światła, a  nauczyciel niczym Jigsaw rzuci na was straszne spojrzenie, wymawiają cjednocześnie znane wszystkim słowa „ I want play a game with you”.
Zapomnielibyśmy o tym co najważniejsze. My ciągle jesteśmy w szkole, i jeszcze trochę w niej zostaniemy, dlatego uważajcie co robicie i miejcie oczy dookoła głowy, bo możliwe że ktoś z was padnie ofiarą naszego bolesnego szyderstwa i zagości na łamach naszego bloga.
Niby sława jest, ale (jak to napisaliśmy w którymś poście ) skażona niczym u Ilony Felicjańskiej.
A i jeszcze jedno. Nie trudźcie się młodziaczki, i nie zaczynajcie kolejnego śledztwa, aby poznać kim jesteśmy. Innym się nie udało, więc wam również nie. Pozwólcie nam być, i zabawiać was naszymi grafomańskimi postami o trudach losu w Unii
Mimo tych wszystkich wad, ta szkoła to najlepsze co mogło was spotkać. Mówimy to z własnego doświadczenia. Pomimo brzydkiej szkoły, braku ciepłej wody w kranach, sal wielkości komórki na rowery to jest miejsce, do którego się powraca. A przynajmniej przez 3 lata. Taka jest właśnie Unia.. Unia to nie szkoła. Unia to stan umysłu.




niedziela, 28 kwietnia 2013

KAWAŁEK muzyki.


O tym, ze Unia to najlepsza w szkoła mieście to wiedzą wszyscy. Ale to, ze od niedawna jest również "Królewską Akademią Muzyczną" to chyba nikogo nie powinno dziwić. Już wcześniej pisaliśmy o pani Oly. jednak po wielu negatywnych komentarzach i obietnic wpierdolu za złe słowo odpuściliśmy sobie. Nas jest tylko dwóch, a ich o  wiele więcej. Jednak od niedawna guru music art został mat-gejowicz, a mianowicie Bartuś K. To kolejny dowód na to, ze idąc do Unii nie wolno być niczego pewnym.
Z łezką w oku wspominamy jego performersy przy automacie Nesquik, kiedy to pomiędzy Latte macchiato a dodatkowym cukrem trzcionywym, sam (bo kto cię zrozumie lepiej) do siebie ŚPIEWAŁ.
Warte podkreślenia uwagi, jest postawa jego przyjaciół, którzy całą duszą i sercem wspierają swojego kompana. Moga o tym świadczyć, liczne wywiady, nagrania, a nawet biografie Bartka pisane przez jego kolegów z klasy (na pewno chcą się na nim WZBOGACIĆ- pamiętajcie, to UNIA)
A oto fragment wywiadu dla skromnej lubelskiej gazetki "Kurier Lubelski"



Prosze Państwa, to nie przelewki. Jak widać sodówka nie uderzyła niczym tanie wino do głowy naszego kolegi, bo jak zdradza nam tajemniczy informator Bartek woli zdrową rywalizację w ekonomicznym konkursie.
BRAWO




Podeślemy linka do tego wywiadu wszystkim nauczycielom, aby docenili poświęcenie kariery dla wyższych potrzeb duchowych, niektórym nieznanych, zwanych EDUKACJĄ

Ale co tam Kurier Lubelski, skoro nasz Unita zagościł na łamach naszej ulubionej gazety dla niepełnosprawnych umysłowo nastolatków "BRAVO". Znienawidzieliśmy ją, gdy w jednym z psychotestów wyszło nam, że jesteśmy z  charakteru poodbni do Edwarda ze "Zmierchu". Że niby tacy tajemniczy i skryci
:( Powracając do meritum, redakcja oceniła szansę Bartka tylko na 50%, bo znając życie do więcej nie umieją liczyć, albo zepsuło im się liczydło.Proszę zwrócić uwagę na ksywę, jakiej się dorobił. Jest wiec duża szansa, ze małoletnie fanki niedługo założą fanklub "Mały elfik". Szczerze, to znowu nie wiem co mam napisać, a jedyne co przychodzi mi do głowy, to wysłać paczkę z bombą do redakcji, tak dla świętego spokoju.
Ps. A teraz uwaga, nagrodę DOWNA INFORMATYCZNEGO przyznajemy osobie, której chciało się przepisać adres fanpage litera po literze, zamiast jak biały człowiek wpisać imię i nazwisko w wyszukiwarce.
Nagroda do odebrania u pani Ireny.



Po tej jednostornicowej relacji z BRAVO musimy się przyznać, ze pewnego dnia zrodził się  w naszych głowach szatański pomysł, aby to podbić do naszego gwiazdora po AUTOGRAFY, póki jeszcze jest w Lublinie, w POLSCE. Niestety nic  z tego nie wyszło, bo to już do końca świadczyło o tym że jesteśmy GEJAMI ( bo niby czytamy Bravo), a takiej konfrontacji trochę się boimy.


Bartka serdecznie pozdrawiamy. Jak nie ten program, to innym. Zawsze możesz poczekac do następnego roku i wziać udział, w naszym rodzinnym konkursie "Unia ma talent"

A was zapraszamy na naszego aska : http://www.ask.fm/prawdziwyunita

wtorek, 9 kwietnia 2013

Po prostu bądź WILKIEM

 Junkpak

Młoda artystka, wieś, hamak, pies, obrazy, OPAKOWANIA PO CZEKOLADACH. Mocno zawiało plastykiem w tym zwycięskim projekcie. Mimo to PODOBAŁO NAM SIĘ. Twórczyniom udała się trudna sztuka kończenia w dobrym momencie. Film się nam nie dłużył, było wesoło i bezpretensjonalnie (możecie mówić, że hipsterstwo, ale co tam). Przykro nam, że nagroda jest tak marna, bo PO PODZIALE BEDZIE BIEDA, ale Unia niestety potrafi tylko znaleźć sponsora dwóch kanap i telewizora. DLA ARTYSTÓW ZABRAKŁO. Muzyka stworzona przez bardzo modną ostatnio w naszej szkole Oly. Chcesz czy nie- musisz się jarać . ALE JAK USŁYSZELIŚMY ILE CHCE ZA BILETY TO NAM SIĘ SŁABO ZROBIŁO. Chociaż w sumie po takiej nagrodzie jakoś trzeba sobie dorobić. Dużo czekolady życzymy i pieniędzy na filmy i alkohol ( w końcu artyści muszą pić).
Ps. Bardzo zabawne było wielokrotne przekręcanie nazwy. Dlatego oświećcie nas. Jak chcecie żeby to wymawiać?




Czego chcę


Historia z głębokim przesłaniem. Dziewczyna- z pasji aktorka, postanawia podporządkować się trudnego światu dorosłych i decyduje się zdawać na architekturę (bo niby kasa i takie tam). Na szczęście w porę pojawia się chłopak (szalony raper), który przekonuje ją, że MARZENIA TRZEBA SPEŁNIAĆ ( YOLO, MAKE YOUR DREAMS COME TRUE, NEVER SAY NEVER BITCH). Razem tarzają się w śniegu, udają wilki i piją (sok pomarańczowy). Film przesympatyczny, rapsy całkiem fajne i przesłanie w sam raz dla nas (My przecież poświęcamy szkołę dla pasji jaką jest grafomańska potrzeba pisania o niej). Życzmy dalszych sukcesów młodym muzykom i aktorom, w końcu ludziom z Paderewskiego na pewno nie jest w życiu tak lekko jak Unitom.

Ostatnie zlecenie


Film, który niesamowicie nas wzruszył. Piękna historia niczym z filmu akcji z Seagalem albo Stallonem. Niestety kończy się smutno, a to nie przystoi takim produkcjom. Gratulujemy pomysłu i poczucia humoru, bo to jest w życiu najważniejsze. W filmie zdecydowanie największe wrażenie zrobił na nas młodzieniec obsadzony w roli giermka mafioza. Tak wzruszająco podawał mu papierosa. Organizatorzy zauważyli, że to pierwszy film  NIE Z LUBLINA, także poziom rośnie. Pozdrawiamy serdecznie Biłgoraj, który niedługo będzie polskim Hollywood.


 ZABIĆ KAINA

Kolejne dzieło, tym razem rodzinnie bo Unity niejakiego pana Macieja Kamieniaka. Kolegę kojarzymy z korytarza jednak nigdy nie pomyślelibyśmy że w jego główce siedzą aż takie straszne scenariusze. No bo żeby zabijać z powodu kradzieży portfela? Owszem to dość powszechne w innych państwach, a póki co ta moda nie doszła do nas jeszcze z zachodu. THANK GOD, bo to już o kilka kroków od strzelania do kogoś z kałacha za obrażanie innych. No cóż, dawno już byśmy NIE ŻYLI.
Po trailerze spodziewaliśmy się gorących scen łóżkowych, pełnych przemocy i brutalności ale ZOSTALIŚMY OSZUKANI. Mamy uwierzyć, że dwójka młodych ludzi w łóżku PO PROSTU rozmawia o próbie zabójstwa złodzieja portfelów?
Swoją drogą już wiemy co lubelska policja robi w czasie służby. Jeździ po planach firmowych i swoimi służbowymi strojami robi karierę w filmach, zamiast łapać opryszków i złodzieji. BRAWO

A teraz parę rzeczy które nas wzruszyły:
1) Tekst Kejvina o melanżach, które raz są a raz ich nie ma.
2) Epickie ściągnięcie z dyńki kwiaciarki.
3) Sztuczna KREW. Dzięki za to ze nie był to keczup  Pudliszki. Efekty specjalne przede wszystkim.
4) Przekleństwa. W waszych niewinnych i młodych usteczkach zawsze tak smiesznie brzmią.

Specjalne gratulacje dla chłopaków  z THE VANGUARD. RUCHALIBYŚMY HEHHEEHHE PS.NAPISZCIE DO NAS


CZŁOWIEK-NIKT

Film, który powinien być puszczany we wszystkich najgorszych więzieniach, poprawczakach, monarach i kołach AA. Film, który powinien trafić jakieś parę ładnych lat temu w ręce Osamy Bin Ladena albo Sadama Husajna aby skuteczniej wyciągać informację od amerykańskich szpiegów. A to wszystko zrobione przez uczniów naszej szkoły. Jak można było skrzywdzic tak Edwarda Stachurę?? Nic dziwnego, ze powiesił się na haku lata temu. On przeczuwał co będzie się działo w przyszłości i jak najszybciej chciał z tym skończyć.
A tak serio. Film dołujący, depresyjny, mega poetycki. Zapamiętajcie na przyszłośc drodzy rezyserzy. Unici, po ciężkich miesiącach nauki w starych,śmierdziacyh murach jak już dostaną pozwolenie na wyjście do kina, nie lubią tracić czasu na takie rzeczy jak: POEZJA, POEZJA SPIEWANA, POEZJA ŚPIEWANA NA CZARNO BIAŁO, NIEUDANE PRÓBY GRANIA PIJANEGO.
Jeżeli ktoś z was będzie chciał, nakręcić film na podstawie twórczości jakiegoś poety to albo polecamy Brzechwę lub Tuwima, albo proponujemy zabrać się za jakieś bardzej standardowe tematy takie jak narkotyki, alkohol lub aborcja.


MALINY

Film krótki, treściwy, coś jak wstęp do pornola. Dwójka facetów, frajer w nerdach  i figo fago z nieodpalonym cygarem za 2,5.  No i oczywiście laska- zbuntowana, z modną krótką fryzurą wyróżniającą się  z tłumu plebsu z subtelnie dobranymi grubymi oprawkami. Wszystko opatrzone hipsterskim wnętrzem kawiarni „Heca” i świeżo zmielonym latte cynamonowo-imbirowym. Jak już zaczynało być gorąco, a główni samcy zaczęli rozmyślać nad smakiem ust dziewczyny (ponoć smakowały MALINAMI) to nagle poleciały napisy. TAK SIĘ NIE ROBI. To największa zmora wszystkich napaleńców youtuba - jak już zaczynają rozpinać rozporek, nagle lecą reklamy.
Co nie zmienia faktu, ze w następnych latach czekamy na kontynuację ;>


PROWADZĄCY

Żarty w poprzednich latach były na poziomie Karola Strasburgera, jednak w tym roku przeszli samych siebie. Ostatni raz tak się śmialiśmy, jak... Własciwie nie śmialismy się.  Egzamin niezdany.
My chcielibysmy zobaczyć kogoś nowego, świeżego, a tu ciągle te same twarzyczki. I na oddatek żadnej spontaniczności, tylko ciągle te scenariusze i scenariusze. Widać, kto jest z teatralnej . W związku z tym,
MY Z CHĘCIĄ POPROWADZIMY NASTĘPNĄ GALĘ. 
Niech nauczyciele czytajacy nasz dziennik ( tak, wiemy, ze nas czytacie :) potraktują to jako nasze CV, a w następnym roku nawiążą z nami współpracę. Obiecujemy, że nie będziemy nikogo obrażać :)

I tak o to kolejny Uff przed nami. Mimo naszych depresyjnych zakładów, ze w tym roku wszystkie filmy będą do dupy albo do dupy, musimy przyznać że od 2 edycji nie widzielismy równie wyrównanych poziomem filmów. Zapaliliście w nas światełko nadziei. Gratulujemy odwagi, a Unii tego bezwstydu za nagrodę w wysokości 500 zł. Panie dyrektorze, za to nawet wacików nie można kupić .
Jednak pamiętajcie, że zanim pójdziecie znowu na Uffa będziecie starsi o rok, i już nic nie będzie takie samo.

Zapraszamy was do naszej ankiety odnośnie filmów na UFFIE 2013. Kto z was powinien wygrać?
Zapraszamy was także na naszego aska: www.ask.fm/prawdziwyunita




sobota, 23 marca 2013

BLUZA UNITY

Dawno nas nie było. Tak wiemy jesteśmy do dupy, ale tak to zwykle bywa. Nie warto rozdrapywać ran. Dlatego pora sie zrewanżować za cała naszą nieobecność. Przez ten czas nazbierało się wiele ciekawych spraw, które w  najbliższym czasie opiszemy, ale teraz zajmiemy się czymś co zobaczyliśmy dosłownie PRZED CHWILĄ. Otóż nasz szanowny samorząd zaczął w końcu działać ( HA HA HA CZYŻBY TO NASZA ZASŁUGA?) i dlatego w ciągu ostatniego czasu zasypuje nas coraz to nowszymi niespodziankami. Dzisiaj natomiast cała rada uczniowska doszła do wniosku : PORA ZAJĄĆ SIĘ STYLÓWĄ UCZNIOWSKĄ. Chyba doszli do wniosku że bezrękawniki i zwykłe t-shirty są już PASSE, zresztą zawsze były. Przyznajmy sie, ze nikt (oprócz dyrektora i 2 nauczycieli) nie nosi tych bezrękawników. HMMM CIEKAWE DLACZEGO?





Niestety stylówki i outfity w naszej szkole są poniżej przeciętnej. Nie umywają się do zamojskiej nonszalancji czy stylowego vintagu staszica. Dalej jesteśmy nerdowską szkołą, w której wszyscy wygladają tak samo. Oczywiście jest pare kwiatuszków, które nas rozczulają za każdym razem. Pozdrawiamy serdecznie 2 panów, którzy chodzą w klapkach (prawdopodobnie KUBOTA) i skarpetkach. Brawo panowie, trzeba na kazdym kroku pokazywać swoją polskość.Jest także kilku niezwykłych trendsetterów ( trójkąty, odwrócone krzyże, ombre, vansy i takie tam różne inne szaleństwa). Jednak w gruncie rzeczy pod względem modowym ta szkoła to BIEDA.
Powracając zatem do outfitów unijnych, samorząd zaproponował oto taką to oto nową kolekcję ubrań na sezon WIOSNA/LATO 2013 UNI Δ



 




A OTO NASZA AUTORSKA LINIA UBRAŃ









50GR

Klasyczna czarna bluza dla wszystkich prawdziwych fanów herbaty u Ireny.W takiej bluzie mozesz wbić się do sklepiku bez kolejki, a dodatkowo masz gratis co 5 herbatę. 


                             MAXIMUS

Ta bluza jest niezbędnikiem dla każdego rpawdziwego okupanta naszego poczciwego Maximusa w czasie przerwy. Bluza z podwójnym przesłania, jak to się mówi "I do tańca, i do różańca"


                                 JIGSAW

Bluza która adekwatnie przedstawia zasady panujące w tej szkole. Każdy dzień to kolejne pułapki i przeszkody które trzeba pokonać. W wersji NIECENZURALNEJ w miejsce napisu UNIA można wpisać dowolną nazwę przedmiotu, a zamiast głowy Jigsawa, głowę nauczyciela danego przedmiotu. Nie polecamy takiego stroju na poprawki .


ANTY
SPOŁEM

 Bluza dla wszystkich, którzy wierni są idei kupowania u pani Ireny. Szczególnie polecamy nauczycielom, którzy doskonale wiedzą co tak naprawdę znaczy tekst: "Byłam w społemie sorko/sorze."

A tak poza tym to pytajcie nas o co chciecie na:http://ask.fm/prawdziwyunita

niedziela, 3 marca 2013

Spotted: X


Nowa szalona moda na urocze stronki typu zaczyna trochę przerażać.Z każdej strony czyha niebezpieczeństwo. Nie wiesz kto i kiedy wstawi coś o Tobie. Może to być co prawda soczyste wyznanie miłości w stylu: 
"Piękna, długonoga dziewczyno z klasy 3x! Jesteś niesamowicie piękna i niesamowicie długonoga. Masz wszystko piękne i pięknie się uśmiechasz. Jeśli liczysz na schadzki z cichym adoratorem bądź pod oknem na drugim piętrze w czwartek w samo południe. Miej w swych pięknych włosach trawy źdźbła, a na nogach długich swych leginsy w różową panterkę ( kręcą mnie). Ja zaś będę mieć czerwoną różę w butonierce. Poczytamy razem wiersze albo posłuchamy muzyki klasycznej. Mam nadzieję, że nie masz chłopaka.Jak masz to go rzuć, bo tylko ja wiem czym jest miłość."

Ewentualnie: "Przystojny chłopaku z klasy 2y! Fascynujesz mnie. Kiedy idę szkolnym korytarzem i Cię mijam serce bije mi szybciej, czasem trudno złapać oddech. Niesamowicie, pięknie i cudownie się ubierasz i wgl jesteś niesamowity. BRAŁBYM Cię o każdej porze dnia i nocy. WIELBICIEL z równoległej klasy"
Tak to właśnie działa. Podróbka portalu randkowego i odrobina szyderstw czy też pseudożartów dla szkolnych nolajfów i fanatyków unii ( są tacy!), czyli w sam raz dla nas!
Ciekawostką jest to, że główni admini spotted unia, na początku swojej kariery chcieli uzyskać popularność znanym, internetowym sposobem tzw SHARE ZA SHARE. Odmówiliśmy, odpisując na ich mejla miesiąc po wysłaniu, po czym dostaliśmy wypełnioną jadem odpowiedź: "PHI, jak widać sami sobie poradziliśmy. Pozdro." FAKT, pobili nas w lajkach o jakieś 400 (don't care) w niecały miesiąc, ale dla nas spotted unia to taka biedniejsza(bo lubelska) wersja pudelka, którym gardzimy. W zasadzie nikt już tego nie czyta, od kiedy na każdym kroku pojawiają się coraz to nowi facebookowi detektywi.  Trochę to niepokojące, bo od jakiegoś czasu boimy się pójść do kibla w maku albo plazie, bo mamy wrażenie, ze nagle usłyszymy gdzieś z góry charakterystyczny głos "Tu wielki brat". Albo co gorsza "I want to play a game". Tak to jest, jak się za dużo siedzi w internecie. INTERNET JEST TYLKO DLA LUDZI Z WYOBRAŹNIĄ.
Tak więc pamiętajcie, ze są rzeczy, które są wieczne i trwałe, i taki jest właśnie dziennik unity
.




wtorek, 26 lutego 2013

NOWOCZESNOŚĆ



Myśleliśmy, że nic już nas w tej szkole nie zdziwi. A jednak. Jak zawsze okazało się, że nasze mniemanie o sobie jest zbyt wysokie i nawet takie prozaiczne rzeczy jak drugi MAXIMUS i zawieszona na ścianie PLAZMA mogą nas zaskoczyć. "Nie ma w tym nic dziwnego" powie przeciętny uczeń, który zaraz po zdanym prawku jeździ mercem, a w domu obraża się na mamę za to, że nie kupiła mu płynu do kąpieli za 300 złotych i teraz nie może kąpać się w swojej złotej wannie. My jednak nie jesteśmy chyba z tej bajki. Dlatego nie o końca rozumiemy intencje autorów tego pomysłu. Znowu wkroczy przeciętny Unita: "No jak to, przecież to normalne, że taka wybitna placówka edukacyjna jak UNIA zapewnia swoim uczniom najlepsze standardy (papieru toaletowego po 12 dalej nie ma). Taka kanapa pozwala się zrelaksować między lekcjami, a także umożliwia wszystkim manewry miłosne ( z tego właśnie Maximus słynie). Po co, więc plazma? będziemy pytać niewzruszeni. Każdy powie: "Jak to po co? Żeby lans był." Najbardziej interesuje nas co będzie tam puszczane...
a to korytarz w niedalekiej przyszłości...
ORĘDZIA Szanownego Przewodniczącego, który z uśmiechem zapewni nas, że wszystko będzie <już niedługo, wszystko jest na etapie negocjacji, bądźcie cierpliwi>. Byłaby to swego rodzaju prowokacja/lepsza wersja tvn24 gdzie takich rzeczy można słuchać (jak wskazuje nazwa) całą dobę.
MOTYWUJĄCE HASŁA typu: "Ucz się! Unito matura już blisko!" albo " Nie zrobiłeś pracy domowej? To lepiej zrób, bo nie osiągniesz sukcesu w życiu". Ewentualnie: "Czujesz, że życie mija ci na nauce? Ucz się więcej, na pewno poczujesz się lepiej!"
FILMIKI REKLAMUJĄCE SZKOŁĘ.
Uśmiechnięci nauczyciele, radosne twarze uczniów, współpraca, produktywnie spędzany czas.
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ. 


Poza tym zrobili nam w szatniach nowe graffiti z podpisem jakiegoś pana. Jakoś na D, niestety nie zapadło nam w pamięć. Spory o to DZIEŁO się toczą, a nas to nie obchodzi. Szatnia to miejsce, w którym trzyma się buty, modląc się każdego dnia, by ktoś ci ich NIE POŻYCZYŁ (nie wpominamy już nawet o podręcznikach). Dlatego spokojnie!

Tak poza tym , to szukajcie znaków naszej obecności już niedługo w szkole ;)

CHEF&EmKej

czwartek, 14 lutego 2013

MIŁOŚCI UNIJNE

Zimowa aura skłania do przemyśleń na temat istoty miłości i jej sensu w życiu każdego Unity. Zbliżają się walentynki, dlatego ten post poświęcamy Wam opętanym miłością uczniom.
Unia znana jest z kilku rzeczy, głownie z tego, że przecieka dach, a dyrektor kupuje kanapę , na której kwitnie życie EROTYCZNE.
Czymże byłaby nasza szkoła bez snujących się uroczych par (trzymających się za ręce aż do dzwonka na lekcje, a czasem nawet dłużej HARDKOR).
Pary powstają zwykle na niwie podobnych zainteresowań tudzież profili klas. Niewielu dopuszcza do mezaliansów typu: biol-chem- human, mat-fiz-human. NIE MA OPCJI.
Interesujące jest to, że miłość kwitnie szczególnie w klasach ścisłych (czyt. biol- chemach). Ma to zapewne związek z możliwością zagłębiania się w tajniki zbiorów pazdro. Zawsze można też zagrać w grę: KTO WYMIENI WIĘCEJ CZĘŚCI CIAŁA PO ŁACINIE?
 Kanapa Maximus jest szeroko znana wśród szkolnej młodzieży, dlatego to nikogo nie dziwi, że stała się główną przestrzenią EKSPLORACJI przez ZAKOCHANYCH UNITÓW. Czasami przechodząc myślimy, że pierwszeństwo (bez wpisania się NA LISTĘ OCZEKUJĄCYCH do sora $) mają dzieci, którym buzujące hormony nie pozwalają kontynuować gry wstępnej  po zakończeniu zajęć lekcyjnych. Nieśmiałe spojrzenia, prawie niewidoczne zarzucone na siebie nogi i  przyczajone ruchy majace na celu zachęceniu do odwzajemniena uścisku to są widoki , od których każdego dnia chce nam się rzygać, a wy jak na złość mnożycie się jak króliki. 
Na szczęście większość naszej szkoły stanowią tacy jak my. Samotne noł lajfy, którym największą przyjemność sprawia przesiadywanie przed komputerem i wmawianie sobie, że tak wygląda prawdziwe życie. Wiemy, że miłość żądzi się swoimi prawami, a my po prostu zazdrościmy ludziom ich szczęścia, bo dziś są Walentynki. A my patrzymy w monitor myśląc co, by tu zrobić, żeby was ucieszyć (taki swego rodzaju CYBERSEX). To przykre. 
Dobra jednak nie, w sumie to nas to bawi. Nie płaczcie samotni, wasz los jest szlachtny. Cieszcie się zakochani,albowiem to NIE POTRWA DŁUGO. 

A OTO PREZENT OD NAS DLA WAS (kilka propozycji dla spóźnionych)


doskonała propozycja dla uczniów klasy teatralnej...




dla tych, którzy podrywają na herbatę od Irenki...




Dla biol- chemów




Dla mat- fizów...





Dla mat-gejozy...




 I szkolnych sportowców...



A oto nasza idealna walentynka DLA WAS DZIEWCZYNY ;*






PAMIĘTAJCIE O LAJKACH JEŚLI CHCECIE DOSTAĆ OPIS NAUCZYCIELI ;)