sobota, 13 października 2012

Trudne początki

Są takie dni kiedy mimo tego że zastosowałeś/łaś się do wszystkich zaleceń nauczycieli i działu porad z Bravo, czyli przeczytałeś Pana Tadeusza od tyłu, odrobioną pracę domową wysłałeś w formie kodu binarnego,a po lekcjach czujesz się jak na dyskotece w Skierniewicach, czyli wszędzie widzisz oślepiające światło, i nagle budzisz się w akademiku w rozmemłanej pościeli jak Charlie Sheen, i mimo tego nie chwyciłeś maczety, aby odrąbać pierwszej lepszej osobie na korytarzu głowy, bo najzwyczajniej w świecie szkoda ci było 24-karatowego ostrza to znaczy że jesteś Unitą. Tytuł ten siłą narzucony trwale odciska swoje piętno na umysłach gimbazy, która co roku tłumnie przychodzi do tego prestiżowego miejsca, zupełnie jak warszawiacy w 92, gdy na Marszałkowskiej otwierali pierwszego Maka. Niczym Wojciech Cejrowski będziemy prowadziły was boso przez życie. Tutaj znajdziecie przydatne wskazówki i przepisy np. jak zrobić dobry noł hał żeby uzyskać prestiż i jednocześnie zachować godność czy jak zrobić żeby nie zmienić butów z najnowszej kolekcji Giuseppe Zanotti przy wejściu do szkoły (wyższa szkoła jazdy). W głębi duszy wierzymy, że nawet z naszej małej, szarej szkoły da się zrobić drugi LaGuardia High School . Musicie tylko robić to co wam każemy i nie zadawać głupich pytań. Piszcie mejle, komentujcie, hejtujcie, podziwiajcie, kąpcie się w blasku unickiej sławy. Unia to nie szkoła. Unia to sposób na życie. 

                                                                                                                                        Pozdrawiamy 
                                                                                                                                         Chef&Emkej

6 komentarzy:

  1. Z butami to rzeczywiście ciężka sztuka, ale widziałam jak Halina popierdala w swoich klapeczkach po ulicy. Zamierzam jej to wypomnieć przy najbliższej okazji, jeśli będzie się czepiać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ambitnie, ja bym się bała. Taki wzrok że brrr..

      (dziennik unity, czekałam na to 2 lata, dobrze że ktoś się za to zabrał, ja nie miałam czasu, bo witałam, przesyłałam, pozdrawiałam...)

      Usuń
  2. swietnie ,ze ktos zaczal cos takiego prowadzic ! Od dzis bede stalym czytelnikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. też widziałam jak władczynie chaosu wychodzą w klapeczkach a poźniej siaj siaj do szkółki
    huehueh good idea, kupuje to

    OdpowiedzUsuń
  4. Długość pierwszego zdania sprawia, że staje się ono pozbawione sensu. Poza treścią zadbajcie o formę. Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolega/Koleżanka jest chyba po dyskotece w Skierniewicach. Pozdro !

      Usuń