piątek, 13 grudnia 2013

Last christmax

Są takie dni w roku, na które czeka każdy z nas. Urodziny, końcowa klasyfikacja, wakacje, św. Andrzeja. Ale najbardziej wyczekiwana jest przerwa świąteczna
Już w listopadzie kupuję sobie kalendarz adwentowy, który przemieniam w alko kalendarz i zaczynam własne celebrowanie tego uroczego, pełnego ciepła święta. Grudzień to taki miesiąc, w którym większość Polaków zastanawia się czy zapłacić rachunek za prąd czy zaszaleć i kupić 5 kg śledzi, a do tego ruskiego szampana. Nas to jednak nie obchodzi, bowiem wychodzimy z założenia, ze nie liczy się bogato zastawiony stół, ale duchowa przemiana która najpóźniej 31 grudnia zostanie  zwrócona.
Prawdziwe polskie święta nie odbędą się bez 3 rzeczy : reklamy coca-coli, stania w kolejce po żywego karpia/mak/kiszoną kapustę i choinki.
Choinka, z chińskiego plastiku, dość szczupła ( w końcu kryzys) z fantazyjnie powywijanymi gałęziami, od wielu lat  gości w każdej lubelskiej placówce.                
W prywatnych szkołach jest to najczęściej wielka brylantowa sosna, która zamiast gwiazdy na czubku, ma mikrokamerę, aby zapewnić większe bezpieczeństwo wśród uczniów. 
My mamy plastikowe drzewko, a nawet dwa. Jak ktoś z was ma problem typu „nie ma zapachu prawdziwych świąt” czy „nie czuję świeżości lasu”  to niech powiesi sobie na szyi  zieloną choinkę samochodową o zapachu świeżego deszczowego lasu.  Nie trzeba się myć, a na dodatek masz najmodniejsza biżu w tym sezonie.

Wystawienie choinki na wgląd publiczny wiąże się z  corocznym happeningiem. 
W tamtym roku była to oficjalna inauguracja, podczas której (były już) przewodniczący samorządu uczniowskiego Jan Paprotowski wygłosił małą pogadankę na gruncie po czym oficjalnie już zapalono światełka. Od tamtej pory można było wyczuć w powietrzu mieszankę podekscytowania, zaległych w szatni kapci i łaskawości nauczycieli do uczniów. Okazało się, że biolchemy nie są takimi bezdusznymi potworami, a nauczyciele również mają uczucia. Szkoda, że atmosfera znikła wraz z dzwonkiem na lekcje.
W tym roku, mam wrażenie jakbym coś ominął. Gdzie przedświąteczne spotkanie? Gdzie wspólne ubieranie choinki? Gdzie zaglądanie pod spódniczki dziewczynom wieszającym gwiazdę hen hen na górze? Czuję się oszukany, tak jak wtedy gdy włączono plazmy tylko po to żeby wyświetlać informację że jest współfinansowana przez Unię Europejską. 
Jest jeszcze jeden świąteczny element, który mało nie przyprawił mnie o zawał.
To poczciwe, odrąbane od tułowia głowy ze świątecznym czapeczkami, które stoją naprzeciwko zegara. Gdybym zobaczył je o godzinie 8 to ok, ale nie o 17.30 na wpół przytomnie, idąc po ciemnym korytarzu sam i zastanawiając się jak wyciągnąć z trzech jedynek i dwójki dostateczny na koniec semestru. 
Ogólnie to gratulacje za pomysł i wykonanie to w stylu japońskiego trailera Piły pt „Unia. Świąt nie będzie”

Korzystając z tej świątecznej atmosfery, przedstawię swoją najnowszą kolekcję ozdób z myślą o chłodnej i industrialnej dekoracji wnętrza naszej szkoły (której jak widać nie zdążyłem przedstawić osobom zajmującym się wystrojem w Unii)  

 WINTER ART DECO 2014/2015

 Skórzana bomba ( leather&leather black panter)

Dla wszystkich lubiących pławić się w luksusie i blichtrze światełek choinkowych na Maximusach. Idealnie komponuje się  z diamentowym łańcuchem, bądź delikatnymi gwiazdkami od Swarovskiego





 Domowe przedszkole

Potrzebujecie trochę kleju (butapren tez może być), kolorowe kartki i maczetę. Sklejacie fantazyjne łańcuchy, kolorowe anioły, po czym wieszacie wszystko na chudej choince na przemian z jabłkami, pomarańczami i orzechami włoskimi. Zdjęcie wstawiacie na fejsa, na każdej bombce oznaczacie jednego znajomego, a na pomarańczach największych wrogów. Niech wiedzą jak zamożni jesteście. 




 Piernikowa dzidzia

Dla wszystkich , którzy tęsknią za dziecięcymi zapachami świąt, sianka i ciastek, których nie daj boże nie wolno było zjeść przed wigilią (inaczej gniewał się Jezusek). Z ciasta wycinacie kształt serduszek, po czym obcinacie dół i fantazyjnie ozdabiacie, aby wyszło coś takiego.




Lucjano Makaronni


Kolejne czarująca ozdoba wykonana z  powszechnie dostępnego makaronu. Tą choinką podbijecie serca każdej dziewczyny, bowiem wysyłacie jest podświadomy znak  macie wyobraźnie i jesteście w stanie wyżyć z jednej krajowej pensji. Jeżeli chcecie po skończeniu świąt wykorzystać ponownie ten makaron np. do zrobienia ukochanej choinki z bolognese radzimy nie lakierować ani zielonym ani złotym szprejem. 





My bardzo lubimy święta, a wy? A w święta jak wiadomo wybacza się wszystkie krzywdy bliźniemu, tak wiec mamy nadzieję ze nie będziecie na nas źli za tak długą i niczym nieuzasadnioną nieobecność. Moglibyśmy napisać, że byliśmy na Karaibach albo pielgrzymce do Wąwolnicy, ale i tak  nam nie uwierzycie.

Zapraszamy na  www.ask.fm/prawdziwyunita
Śmiało hejtujcie, bo trochę nam was brakowało ;)

CHEF&EMKEJ

piątek, 27 września 2013

WYBORY OSTATECZNE

Wraz z licznie spadajacymi na głowę liścmi i kasztanami, spadł na nas ciężki temat, który niejednokrotnie doprowadził do bójki pomiędzy mną a Chefem. POLITYKA, bo to o niej mowa, od ponad tygodnia zagościła w i tak ciasnych murach naszej sypiącej się staruszki.
Jako, ze jesteśmy w tej szkole nie od dziś, zdążyliśmy zauwazyć, które osoby i klasy mają największe ciągi do sprawowania władzy, jednak w tym roku jakże byliśmy zdziwieni, gdy zobaczyliśmy głosującą TEATRALNĄ (znienawidzoną pulpę społeczną, która tylko zabiera wg. was miejsce na maximusie i powietrze xD). Kampania wyborcza teatralnej jest równie bogata jak cygański tabor. Wszelkie chwyty dozwolone, w tym przypadku idealnie opisują to co dzieje się teraz w szkole. Dostaliśmy info od naszej fanki, że ulotki promujące koleżankę z 2e znajdują się nawet na drzwiach od kabin od wewnętrznej strony. WHAT THE FUCK? Mamy tylko nadzieję, że panowanie nie będzie równie G******* co miejsce, w którym się promuje :) Jako prawdziwi hejterzy musimy powiedzieć, ze żaden plakat, ani żaden plan wyborczy nam się nie podoba, ale nie martwcie się, bo to nie wasza wina. Po ostatnim roku,w  którym Jan Kwiatkowski w mistrzowski sposób wygrał wybory, nic a napewno NIKT, nie przebije jego kandydatury. Ze łza w oku musimy wspomnieć cudowne plakaty wyborcze m.in. OBI JAN KWIATOBI, czy Jan jako Ojciec unijnej mafii. Obecne plakaty wieją nuda, KWEJKIEM (którego nienawidzimy), i żartami w stylu RYM Z DUPY DYM. Jesteśmy dumni z osoby, która cierpliwie i wytrwale dopisuje do każdego plakatu "tylko Jan Kwiatkowski". Dajcie na nią namiary !
Cieszymy się, że to wszystko już za nami, teraz wystarczy tylko czekać na ogłoszenie wyników, i z łzami w oczach wspominać jak fajnie było kiedyś. Bo już nic nie będzie takie samo.

CHEF&EMKEJ



Ps. Mamy dla was pewną niespodziankę. Bardzo prawdopodobne, że niedługo nasz skład powiększy się o jeszcze jedną osobę. NIE, NIE JESTEŚMY W CIĄŻY xDDDD

www.ask.fm/prawdziwyunita



niedziela, 15 września 2013

UNIA HAJ FESZYN

Dobry Boże! Nie było nas całe wakacje. Słońce przygrzewało, mózg się lasował, drinki były zimne, a nasze serca spokojne (bo Unia tak daleko...). Rozanieleni wchodzimy do szkoły, nucimy bezwiednie danza kuduro, rozglądamy się po szkole i nic już nie jest takie samo...
Okazuje się bowiem, że właśnie na czas naszego pobytu, nasza cudowna placówka zamieniła się ze szkoły dla uroczych nerdów, lamerów i samotników w siedzibę HAJ FESZYN. Trochę dziwnie to wygląda. W starych, ciasnych murach gnieżdżą się te wszystkie krzyże, brokaty, podniebne galaktyki, a wszystko okraszone odrobiną strachu w oczach i niepewnym krokiem. Tak, tak, mowa o PIERWSZAKACH.
Doskonale pamiętamy nasze pierwsze chwile w Unii. Też się baliśmy, uśmiechaliśmy się nerwowo, jednak nie przypominamy sobie zbyt wielu godnych zapamiętania stylówek. Teraz głowy nam pękają, bo nie wiemy, w którą stronę patrzeć..kogo wyśmiać? kogo pochwalić? co przemilczeć, a z czego zrobić unijny hit sezonu. Jednak słowem:TRAGEDIA!

Po wyjątkowo długich obradach przedstawiamy Wam przewodnik po STYLU UNITÓW!

1) Chcesz zabłysnąć? Pomoże ci w tym świetna bluza ala galaktyczny bełt! żeby było bardziej patriotycznie proponujemy naszyć sobie na nią znaczek Unii. Jeżeli chodzi o spodnie to tylko legginsy z motywem krzyża. Żeby podlizać się Halinie wystarczy dorzucić do zestawu wygodne klapki w jednym z dwóch dostępnych kolorów. Śliczny i stylowy tornister nie tylko doda pewności siebie, ale też pomieści wszystkie niezbędne dla Unity książki!




2)Jesteś lubiącym matematykę myślicielem? Marzysz o dalekich podróżach, a jak na razie ograniczają się one do atlasu z geografii? Chcesz powalić wszystkich swoją niewymuszoną alternatywnością? Oto coś dla ciebie! Subtelna dżinsowa koszula i spodnie w neutralnym odcieniu. Do tego rustykalny słomkowy kapelusz i sandały (nie zapomnij o skarpetach frotte).

 

3)Czerń to twój ulubiony kolor? Chcesz straszyć ludzi na korytarzu i terroryzować woźne? Oto nasz przepis na matrixowski szyk! Look dopełnią spodnie moro i klasyczne, ponadczasowe halówki z leclerca!



Pozdrawiamy i polecamy się! Nowe posty już wkrótce...

Chef&Emkej




czwartek, 20 czerwca 2013

FIZYKA, nauk królowa.

W dniu wczorajszym tj. 18.06.13r. przeżyliśmy najpiękniejsze chwile naszego życia (nic lepszego nas już pewnie w tej szkole nie spotka). Poczuliśmy się przez chwilę niczym dryfujące we wszechświecie czarne dziury i POCHŁANIALIŚMY, pochłanialiśmy każdą sekundę, każdy detal jakim soczyście raczyły nas odpowiedzialne za ów iwent nauczycielki.
Mowa oczywiście o Dniu Fizyki. Na początek, gdy spokojnie zasiedliśmy na kanapie Maximus naszą uwagę przyciągnęły ZACHWYCAJĄCE PLAKATY na tematy, o których w zasadzie nie mamy pojęcia. Przeszliśmy, więc dalej. A tam co? LIMERYKI STWORZONE PRZEZ UCZNIÓW...w dodatku podpisane pięknie imieniem, nazwiskiem i opatrzone numerem klasy, do której biedaczek chodzi. Boże, kto Unitom każe pisać limeryki? Dlaczego? Rozumiemy, że pokrzywdzeni przez los, doświadczeni przez te szare, przerażające mury mogą chcieć się wyżyć artystycznie (tego przykłady widać czasem w przedsionku biblioteki, polecamy), ale dlaczego akurat w formie limeryków, które w większości były nawet nie uroczo bez sensu, ale zupełnie oderwane od rzeczywistości (czarne dziury, rodzące się gwiazdy, wszechświat, wielki wybuch miały chyba w tym swój udział). Jednak musimy przyznać, że od zawsze podziwialiśmy odwagę Unitów, dlatego też przyznajemy wszystkim twórcom nasz własny order (internetowy) ODWAŻNEGO SKOWRONKA FIZYKI.




Niesieni wrażeniami związanymi z wystawą limeryków w nieznany nam sposób znaleźliśmy się w świetlicy. Trafiliśmy na najlepszy punkt programu, mianowicie inspirujący występ biol- chemu dotyczący SIŁY TARCIA. Tak, nie pomyliliśmy się, chodziło o siłę tarcia. Biol- chem chcąc wykazać się inwencją twórczą stworzył scenkę inspirowaną Anną Marią Wesołowską i jej problemami sądowymi. Najpiękniejsze było to, że wszyscy AKTORZY bardzo mocno wczuli się w swoje role. Największe wrażenie zrobił na nas młodzieniec odgrywający rolę jaskiniowca. Jego gustowna peruka idealnie odzwierciedlała nasze wyobrażenie o ludziach pierwotnych.

Następnie pałeczkę przejęła klasa pierwsza, która stworzyła równie ciekawe SHOW o Herkulesie, który był słaby z fizyki, ale miał mądrą żonę i dzięki niej i jej balonom (hehe) poznał kilka ciekawych praw fizyki. WSPANIALE. Także gratulujemy kunsztu twórcom i życzymy powodzenia w kolejnymi przedsięwzięciach. Niestety juz nic z owego pokazu nie pamiętamy, ale najważniejsze, że NIE BYŁO LEKCJI. Za to pragniemy wam szczerze podziękować!


 Polecamy naszego aska ;)
 ask.fm/prawdziwyunita

I mamy nadzieję, że się wreszcie ogarniemy i zaczniemy po wakacjach pisać regularnie!


Chef&Emkej 

Hiszpańska Mucha

Kto z nas nie lubi Hiszpanii? Większość z was z hiszpańską kulturą miała pewnie styczność jedynie w Lidlu, podczas tygodnia kuchni hiszpańskiej totez klasa teatralno-filmowa postanowiła na jeden dzien przenieść szary i mokry Lublin na piękne, gorące i pełne erotyzmu ziemie hiszpańskie.

Po dość przewidywalnym dniu francuskim, sądzilismy ze dzień hiszpanski nie będzie lepszy i dorówna poziomem do tego drugiego, ale o dziwo było dość ciekawie. A jak sami wiecie nas bardzo trudno zdziwić, tak wiele już widzieliśmy w internetach XDD
Przedstawienie na podstawie telenoweli było genialnym pomysłem, ale sądząc po reakcji publicznosci nawet i tak prosty i banalny przekaz był PO PROSTU ZA TRUDNY DO ZROZUMIENIA.

Telenowela jest jednym z najbardziej prymitywnych i najprostszych środków masowego przekazu, toteż wcale nie jesteśmy zdziwieni dlaczego wybór padł akurat na tą formę. Widocznie poziom inteligencji i kultury został oceniony podczas przerwy, na której wszyscy rozpoczynają bitwę o należne miejsce na Maximusie. Ogólnie musimy przyznać że obsada przedstawienia nas bardzo zaintrygowała. Wiadomo postaci miały być przerysowane,  karykaturalne. Jednak nie do końca rozumiemy dlaczego po raz kolejny mężczyznę gra dziewczyna, która zresztą na zakończenie ubiegłego roku szkolnego parodiowała sora Wojciecha J. Nie wchodzimy w głąb damskich potyczek, ale musiała nieźle zajść za skórę reżyserce. I tu nasza kolejna złota zasada: wkur*iona dziewczyna jest zdolna do WSZYSTKIEGO
Powracając  do obsady, znany z widzenia kolega (długi i chudy) bardzo wczuł się w rolę, i obejrzał przynajmniej 3 sezony Mody na Sukces, bo sposób w jaki się prezentował, ostatecznie przekonał nas, ze w tej szkole nikt nie jest tak na prawdę do końca trzeźwy.
Na pochwalę zasługuje także kolega, który wyrżnąl wszystkich w pień za pomocą plastikowego pistoletu na wodę. Kiedyś też myśleliśmy o takim rozwiązaniu naszych wszystkich problemów związanych z tą szkołę, tylko my braliśmy pod uwagę PRAWDZIWĄ BROŃ i trochę DYNAMITU. Pomysł niestety jest już spalony, a my próbujemy być przez całe życie oryginalni, więc nie pozostaje nam nic innego niż czekać.
I na sam koniec, chcielibyśmy serdecznie pozdrowić panów którzy grali na samym końcu. Gdy w najlepsze grało Bamboleo czy tam nuta  z Desperadosa,  nagle sorka od francuskiego zaczęła tańczyć z młodszym kolegą, dopiero wtedy poczuliśmy sie jak u siebie. Ta szkoła nie jest normalna, i nigdy nie będzie.



Dla tych którzy nie byli- macie wczujcie się w klimat xDD


Tak wiemy, post miał być jakieś milion lat temu. Prosimy o rozgrzeszenie ;(
http://www.ask.fm/prawdziwyunita


sobota, 8 czerwca 2013

Unia i dlaczego do niej nie iść



     Wiemy, ze każdy z was ma na swoim koncie świadectwo gimnazjalne ze średnią 5,5, czerwony pasek, miedzianą statuetkę „UCZNIA ROKU” „CZYTELNIKA BIBLIOTEKI SZKOLNEJ” czy „NAJGRZECZNIEJSZEGO UCZNIA” i kolejnością rzeczy będziecie chcieli się dostać do jednej z najlepszych szkół w Lublinie. Czyli właśnie do Unii. Co tam 19, 9, 23 czy 6. Przecież to szkoły dla debili, głupich dresów i koneserów marihuaniny, więc taka inteligencja młodzieżowa nie może mieszać się z plebsem z Bronxu ;( A poza tym w tamtych szkołach można zarazić się HIV-em, WZW typu C, czy innym paskudztwem, które nie daj Bóg zaburzy procesy myśleniowe i nie pozwoli zostać  lekarzem/ prawnikiem/ politykiem przed 30. Nie, my nie straszymy. My nie grozimy. My nawet nie żartujemy, bo przecież nie umiemy, tak jak sukcesywnie udowodniali nam wasi koledzy, siedzący całe dnie na Maximusie. My wam po prostu pokażemy jak wygląda życie w Unii NAPRAWDĘ.
Unia. Jak to pięknie brzmi: Chodzę do Unii. Cała kwintesencja szkoły zamknięta jest w tym jednym krótkim wyrazie. Unia to nie jest zwykła szkoła. To nie Zamoy czy Staszic. Ba nawet Hogwart nie umywa się do naszej malutkiej, ciaśniutkiej szkoły, która swoimi neonowymi kolorami (a  dokładnie szaroburymi z domieszkami spalin i ociekami kwaśnych deszczów) codziennie wita nas pierwszo, drugo i trzecioklasistów  zapraszając do zabawy. Do zabawy w życie. Prawdziwe życie. A teraz do tego przedstawienia możecie dołączyć również i wy.
     Jako wasi dość wredni koledzy, z chęcią wprowadzimy was w to szkolne środowisko, które mimo pozorów jest niezwykle hermetyczne. Poczujcie się przez chwilę jak w dżungli, gdzie każdy nauczyciel to drapieżny lew, a wy jesteście tylko szarymi myszkami, które wkroczyły nie na swój teren i jakoś przez 3 lata muszą przetrwać. Witamy w Unii. Pierwszej lubelskiej szkole survivalu.
     Niedługo większość z was popełni ten straszny błąd, i będzie miało zaszczyt nazywać się UNITAMI. Fajnie co nie? Nam też się tak wydawało, do czasu, kiedy idąc ulica usłyszeliśmy  „Co podać Panom UNITOM?”. Od tamtej pory każdy kto śmiał się użyć tego słowa przy nas, dostawał po ryju, a że mamy mało znajomych, wszyscy przestali się do nas odzywać z obawy o swoją urodę. Tytuł który niedługo otrzymacie jest porównywalny do królewskiego. Tytuł ten powoduje wzrost waszej rangi wśród znajomych chodzących do innych szkół, rodziny, sąsiadów czy też wrogów. Przyzwyczajcie się że wasze matki nie raz podczas banalnych, codziennych rozmów będą rzucały od niechcenia swoim koleżankom/przyjaciółkom/czy nawet sprzedawczyniom w sklepie, że ich dziecko chodzi do Unii. Ludzie będą uważali was za inteligentniejszych, bystrzejszych. Nie bez powodu nazywa się nas elitą młodzieży lubelskiej. Śmietanką towarzyską. Mieszanką studencką. Przyszłością i opoką naszego kraju. Dopiero z każdym kolejnym dniem w tej szkole, zdajemy sobie sprawę z ciężaru który spoczywa na naszych ramionach. Musicie sprostować ich oczekiwaniom, a jak wiecie bądź nie ma nic gorszego od niespełnionych ambicji starszych ludzi.  
     Jak wspominaliśmy na początku, jesteśmy tu po to, żeby wskazać wam drogę. Jesteśmy waszym drogowskazem, światełkiem w tunelu, przewodnikami duchowymi, życiowymi mentorami. Jesteśmy w tej szkole od paru ładnych lat jednak patrząc przez pryzmat poprzedniego roku szkolnego nasze życie bardzo odmieniło się w tej szkole.
     Pierwsza bardzo ważna sprawa. Posłużymy się rozbudowanymi metaforami, których posługiwaniem się nauczycie się w naszej szkole, a konkretniej na zajęcia  z języka ojczystego, na których będziecie musieli wejść w głowę ( w większości już nieżyjących) poetów czy pisarzy, żeby odpowiedzieć na pytanie : „Co miał/miała na myśli?
Unia to piękny ogród. Ogród w którym kwitnie wiele kwiatów , ale także i wiele roślin trujących żeby nie nazwać ich chwastami. Każdy nauczyciel w tej szkole to właśnie taki mały kwiatuszek. Każdy inny, jednak każdy potrzebuje odpowiedniej ilości troski, pielęgnacji, dbałości a nawet miłości. Niektóre  z tych kwiatków lubią być często podlewane, inne często przesadzane, a niektóre z pięknej roślinki pod wpływem banalnych anomalii pogodowych zamieniają się w dzikie ,mięsożerne bestie. Dlatego warto mieć przy sobie nawozy, środki owadobójcze a nawet specjalne odżywki, aby w odpowiednim momencie wyciągnąć asa z rękawa i poskromić matkę naturę. Tylko prawdziwi wirtuozi i niezwykłe osobowości przetrwają tą szkołę. Póki co nam się udaje, ale to tylko dlatego, ze obejrzeliśmy wszystkie odcinki Monka, Doktora Housa i Pomysłowego Dobromiła.
     Unia to również szkoła charakteru. Prawdziwy unita mając do wyboru ciekawą i wciągającą lekturę zadaną na poniedziałek a nudna, przeznaczoną dla wszystkich klas społecznych ( na nasze nieszczęście także dla innych liceum) imprezę, oczywiście wiadomo co wybierze. Odpowiedz pozostawimy bez komentarza, tak aby każdy z nas odpowiedział sobie samemu. A najlepiej gdyby powiedział o swoich przemyśleniach koledze, stojąc w kolejce do klubu i podrabiając swoja uczniowską legitymację, gdyż okazało się że selekcja jest od 93, a nie 94. Przykre, ale prawdziwe.
     Kolejna sprawa jest to życie w Unii. Uczniowie, którzy są w tej szkole drugi lub trzeci rok ( a nawet czasami 3 albo 4) są przyzwyczajeni do nocnego trybu życia w Unii. Na okres jesieni i zimy prawdziwi unici, zegnają się ze słońcem i prowadzą nocny tryb życia. Przychodzą o 7 do szkoły, a wychodzą o 17, a tu słońca jak nie było tak nie ma. Wszędzie kryzys, więc nie oczekujmy cudów niewidów. Co bardziej zdesperowani unici rysują sobie słonce na kartce i przyczepiają do okien w salach. Inni zakładają na głowy lampki górnicze i daja sobie sygnały swietlne, na klasówkach i kartkówkach. Łączymy przyjemne z pozytecznym
     A teraz parę słów dla klas artystycznych, szerzej znanych wszystkich jako klasy teatralno-filmowe. Tak, to właśnie ta klasa jest najbardziej znana w Lubelskim. To oni poniekąd tworzą tą szkołę, nadają jej kształt, ale także są źródłem niekończącego się hejtu, którego tak bardzo wam czasami brakuje . To właśnie o nich, będą krążyły legendy, to ich życiem będzie żyła cała szkoła. Zniżone szepty i porozumiewawcze wzroki podczas przerwy to standard. Nie ważne co mówią, ważne że mówią. Nie raz i nie dwa byliśmy świadkami gdy biol-chemy rzucały w ich  stronę kamień: „ Ty nie musisz się uczyć. Przecież będziesz aktorem”, „Kiedy będzie tydzień amerykański w Lidlu?” Pamiętajcie, ze cierpienie uszlachetnia. Od dziś to wasze motto. Także częste kryzysy twórcze są wpisane w wasze życie. To jest Unia. Nie ma że boli.
     Unia uczy życia. Nie raz będziecie mieli wrażenie że wasze życie w tej szkole niebezpiecznie przypomina horror pt ”piła”. W najmniej oczekiwanym momencie zgasną światła, a  nauczyciel niczym Jigsaw rzuci na was straszne spojrzenie, wymawiają cjednocześnie znane wszystkim słowa „ I want play a game with you”.
Zapomnielibyśmy o tym co najważniejsze. My ciągle jesteśmy w szkole, i jeszcze trochę w niej zostaniemy, dlatego uważajcie co robicie i miejcie oczy dookoła głowy, bo możliwe że ktoś z was padnie ofiarą naszego bolesnego szyderstwa i zagości na łamach naszego bloga.
Niby sława jest, ale (jak to napisaliśmy w którymś poście ) skażona niczym u Ilony Felicjańskiej.
A i jeszcze jedno. Nie trudźcie się młodziaczki, i nie zaczynajcie kolejnego śledztwa, aby poznać kim jesteśmy. Innym się nie udało, więc wam również nie. Pozwólcie nam być, i zabawiać was naszymi grafomańskimi postami o trudach losu w Unii
Mimo tych wszystkich wad, ta szkoła to najlepsze co mogło was spotkać. Mówimy to z własnego doświadczenia. Pomimo brzydkiej szkoły, braku ciepłej wody w kranach, sal wielkości komórki na rowery to jest miejsce, do którego się powraca. A przynajmniej przez 3 lata. Taka jest właśnie Unia.. Unia to nie szkoła. Unia to stan umysłu.




niedziela, 28 kwietnia 2013

KAWAŁEK muzyki.


O tym, ze Unia to najlepsza w szkoła mieście to wiedzą wszyscy. Ale to, ze od niedawna jest również "Królewską Akademią Muzyczną" to chyba nikogo nie powinno dziwić. Już wcześniej pisaliśmy o pani Oly. jednak po wielu negatywnych komentarzach i obietnic wpierdolu za złe słowo odpuściliśmy sobie. Nas jest tylko dwóch, a ich o  wiele więcej. Jednak od niedawna guru music art został mat-gejowicz, a mianowicie Bartuś K. To kolejny dowód na to, ze idąc do Unii nie wolno być niczego pewnym.
Z łezką w oku wspominamy jego performersy przy automacie Nesquik, kiedy to pomiędzy Latte macchiato a dodatkowym cukrem trzcionywym, sam (bo kto cię zrozumie lepiej) do siebie ŚPIEWAŁ.
Warte podkreślenia uwagi, jest postawa jego przyjaciół, którzy całą duszą i sercem wspierają swojego kompana. Moga o tym świadczyć, liczne wywiady, nagrania, a nawet biografie Bartka pisane przez jego kolegów z klasy (na pewno chcą się na nim WZBOGACIĆ- pamiętajcie, to UNIA)
A oto fragment wywiadu dla skromnej lubelskiej gazetki "Kurier Lubelski"



Prosze Państwa, to nie przelewki. Jak widać sodówka nie uderzyła niczym tanie wino do głowy naszego kolegi, bo jak zdradza nam tajemniczy informator Bartek woli zdrową rywalizację w ekonomicznym konkursie.
BRAWO




Podeślemy linka do tego wywiadu wszystkim nauczycielom, aby docenili poświęcenie kariery dla wyższych potrzeb duchowych, niektórym nieznanych, zwanych EDUKACJĄ

Ale co tam Kurier Lubelski, skoro nasz Unita zagościł na łamach naszej ulubionej gazety dla niepełnosprawnych umysłowo nastolatków "BRAVO". Znienawidzieliśmy ją, gdy w jednym z psychotestów wyszło nam, że jesteśmy z  charakteru poodbni do Edwarda ze "Zmierchu". Że niby tacy tajemniczy i skryci
:( Powracając do meritum, redakcja oceniła szansę Bartka tylko na 50%, bo znając życie do więcej nie umieją liczyć, albo zepsuło im się liczydło.Proszę zwrócić uwagę na ksywę, jakiej się dorobił. Jest wiec duża szansa, ze małoletnie fanki niedługo założą fanklub "Mały elfik". Szczerze, to znowu nie wiem co mam napisać, a jedyne co przychodzi mi do głowy, to wysłać paczkę z bombą do redakcji, tak dla świętego spokoju.
Ps. A teraz uwaga, nagrodę DOWNA INFORMATYCZNEGO przyznajemy osobie, której chciało się przepisać adres fanpage litera po literze, zamiast jak biały człowiek wpisać imię i nazwisko w wyszukiwarce.
Nagroda do odebrania u pani Ireny.



Po tej jednostornicowej relacji z BRAVO musimy się przyznać, ze pewnego dnia zrodził się  w naszych głowach szatański pomysł, aby to podbić do naszego gwiazdora po AUTOGRAFY, póki jeszcze jest w Lublinie, w POLSCE. Niestety nic  z tego nie wyszło, bo to już do końca świadczyło o tym że jesteśmy GEJAMI ( bo niby czytamy Bravo), a takiej konfrontacji trochę się boimy.


Bartka serdecznie pozdrawiamy. Jak nie ten program, to innym. Zawsze możesz poczekac do następnego roku i wziać udział, w naszym rodzinnym konkursie "Unia ma talent"

A was zapraszamy na naszego aska : http://www.ask.fm/prawdziwyunita

wtorek, 9 kwietnia 2013

Po prostu bądź WILKIEM

 Junkpak

Młoda artystka, wieś, hamak, pies, obrazy, OPAKOWANIA PO CZEKOLADACH. Mocno zawiało plastykiem w tym zwycięskim projekcie. Mimo to PODOBAŁO NAM SIĘ. Twórczyniom udała się trudna sztuka kończenia w dobrym momencie. Film się nam nie dłużył, było wesoło i bezpretensjonalnie (możecie mówić, że hipsterstwo, ale co tam). Przykro nam, że nagroda jest tak marna, bo PO PODZIALE BEDZIE BIEDA, ale Unia niestety potrafi tylko znaleźć sponsora dwóch kanap i telewizora. DLA ARTYSTÓW ZABRAKŁO. Muzyka stworzona przez bardzo modną ostatnio w naszej szkole Oly. Chcesz czy nie- musisz się jarać . ALE JAK USŁYSZELIŚMY ILE CHCE ZA BILETY TO NAM SIĘ SŁABO ZROBIŁO. Chociaż w sumie po takiej nagrodzie jakoś trzeba sobie dorobić. Dużo czekolady życzymy i pieniędzy na filmy i alkohol ( w końcu artyści muszą pić).
Ps. Bardzo zabawne było wielokrotne przekręcanie nazwy. Dlatego oświećcie nas. Jak chcecie żeby to wymawiać?




Czego chcę


Historia z głębokim przesłaniem. Dziewczyna- z pasji aktorka, postanawia podporządkować się trudnego światu dorosłych i decyduje się zdawać na architekturę (bo niby kasa i takie tam). Na szczęście w porę pojawia się chłopak (szalony raper), który przekonuje ją, że MARZENIA TRZEBA SPEŁNIAĆ ( YOLO, MAKE YOUR DREAMS COME TRUE, NEVER SAY NEVER BITCH). Razem tarzają się w śniegu, udają wilki i piją (sok pomarańczowy). Film przesympatyczny, rapsy całkiem fajne i przesłanie w sam raz dla nas (My przecież poświęcamy szkołę dla pasji jaką jest grafomańska potrzeba pisania o niej). Życzmy dalszych sukcesów młodym muzykom i aktorom, w końcu ludziom z Paderewskiego na pewno nie jest w życiu tak lekko jak Unitom.

Ostatnie zlecenie


Film, który niesamowicie nas wzruszył. Piękna historia niczym z filmu akcji z Seagalem albo Stallonem. Niestety kończy się smutno, a to nie przystoi takim produkcjom. Gratulujemy pomysłu i poczucia humoru, bo to jest w życiu najważniejsze. W filmie zdecydowanie największe wrażenie zrobił na nas młodzieniec obsadzony w roli giermka mafioza. Tak wzruszająco podawał mu papierosa. Organizatorzy zauważyli, że to pierwszy film  NIE Z LUBLINA, także poziom rośnie. Pozdrawiamy serdecznie Biłgoraj, który niedługo będzie polskim Hollywood.


 ZABIĆ KAINA

Kolejne dzieło, tym razem rodzinnie bo Unity niejakiego pana Macieja Kamieniaka. Kolegę kojarzymy z korytarza jednak nigdy nie pomyślelibyśmy że w jego główce siedzą aż takie straszne scenariusze. No bo żeby zabijać z powodu kradzieży portfela? Owszem to dość powszechne w innych państwach, a póki co ta moda nie doszła do nas jeszcze z zachodu. THANK GOD, bo to już o kilka kroków od strzelania do kogoś z kałacha za obrażanie innych. No cóż, dawno już byśmy NIE ŻYLI.
Po trailerze spodziewaliśmy się gorących scen łóżkowych, pełnych przemocy i brutalności ale ZOSTALIŚMY OSZUKANI. Mamy uwierzyć, że dwójka młodych ludzi w łóżku PO PROSTU rozmawia o próbie zabójstwa złodzieja portfelów?
Swoją drogą już wiemy co lubelska policja robi w czasie służby. Jeździ po planach firmowych i swoimi służbowymi strojami robi karierę w filmach, zamiast łapać opryszków i złodzieji. BRAWO

A teraz parę rzeczy które nas wzruszyły:
1) Tekst Kejvina o melanżach, które raz są a raz ich nie ma.
2) Epickie ściągnięcie z dyńki kwiaciarki.
3) Sztuczna KREW. Dzięki za to ze nie był to keczup  Pudliszki. Efekty specjalne przede wszystkim.
4) Przekleństwa. W waszych niewinnych i młodych usteczkach zawsze tak smiesznie brzmią.

Specjalne gratulacje dla chłopaków  z THE VANGUARD. RUCHALIBYŚMY HEHHEEHHE PS.NAPISZCIE DO NAS


CZŁOWIEK-NIKT

Film, który powinien być puszczany we wszystkich najgorszych więzieniach, poprawczakach, monarach i kołach AA. Film, który powinien trafić jakieś parę ładnych lat temu w ręce Osamy Bin Ladena albo Sadama Husajna aby skuteczniej wyciągać informację od amerykańskich szpiegów. A to wszystko zrobione przez uczniów naszej szkoły. Jak można było skrzywdzic tak Edwarda Stachurę?? Nic dziwnego, ze powiesił się na haku lata temu. On przeczuwał co będzie się działo w przyszłości i jak najszybciej chciał z tym skończyć.
A tak serio. Film dołujący, depresyjny, mega poetycki. Zapamiętajcie na przyszłośc drodzy rezyserzy. Unici, po ciężkich miesiącach nauki w starych,śmierdziacyh murach jak już dostaną pozwolenie na wyjście do kina, nie lubią tracić czasu na takie rzeczy jak: POEZJA, POEZJA SPIEWANA, POEZJA ŚPIEWANA NA CZARNO BIAŁO, NIEUDANE PRÓBY GRANIA PIJANEGO.
Jeżeli ktoś z was będzie chciał, nakręcić film na podstawie twórczości jakiegoś poety to albo polecamy Brzechwę lub Tuwima, albo proponujemy zabrać się za jakieś bardzej standardowe tematy takie jak narkotyki, alkohol lub aborcja.


MALINY

Film krótki, treściwy, coś jak wstęp do pornola. Dwójka facetów, frajer w nerdach  i figo fago z nieodpalonym cygarem za 2,5.  No i oczywiście laska- zbuntowana, z modną krótką fryzurą wyróżniającą się  z tłumu plebsu z subtelnie dobranymi grubymi oprawkami. Wszystko opatrzone hipsterskim wnętrzem kawiarni „Heca” i świeżo zmielonym latte cynamonowo-imbirowym. Jak już zaczynało być gorąco, a główni samcy zaczęli rozmyślać nad smakiem ust dziewczyny (ponoć smakowały MALINAMI) to nagle poleciały napisy. TAK SIĘ NIE ROBI. To największa zmora wszystkich napaleńców youtuba - jak już zaczynają rozpinać rozporek, nagle lecą reklamy.
Co nie zmienia faktu, ze w następnych latach czekamy na kontynuację ;>


PROWADZĄCY

Żarty w poprzednich latach były na poziomie Karola Strasburgera, jednak w tym roku przeszli samych siebie. Ostatni raz tak się śmialiśmy, jak... Własciwie nie śmialismy się.  Egzamin niezdany.
My chcielibysmy zobaczyć kogoś nowego, świeżego, a tu ciągle te same twarzyczki. I na oddatek żadnej spontaniczności, tylko ciągle te scenariusze i scenariusze. Widać, kto jest z teatralnej . W związku z tym,
MY Z CHĘCIĄ POPROWADZIMY NASTĘPNĄ GALĘ. 
Niech nauczyciele czytajacy nasz dziennik ( tak, wiemy, ze nas czytacie :) potraktują to jako nasze CV, a w następnym roku nawiążą z nami współpracę. Obiecujemy, że nie będziemy nikogo obrażać :)

I tak o to kolejny Uff przed nami. Mimo naszych depresyjnych zakładów, ze w tym roku wszystkie filmy będą do dupy albo do dupy, musimy przyznać że od 2 edycji nie widzielismy równie wyrównanych poziomem filmów. Zapaliliście w nas światełko nadziei. Gratulujemy odwagi, a Unii tego bezwstydu za nagrodę w wysokości 500 zł. Panie dyrektorze, za to nawet wacików nie można kupić .
Jednak pamiętajcie, że zanim pójdziecie znowu na Uffa będziecie starsi o rok, i już nic nie będzie takie samo.

Zapraszamy was do naszej ankiety odnośnie filmów na UFFIE 2013. Kto z was powinien wygrać?
Zapraszamy was także na naszego aska: www.ask.fm/prawdziwyunita




sobota, 23 marca 2013

BLUZA UNITY

Dawno nas nie było. Tak wiemy jesteśmy do dupy, ale tak to zwykle bywa. Nie warto rozdrapywać ran. Dlatego pora sie zrewanżować za cała naszą nieobecność. Przez ten czas nazbierało się wiele ciekawych spraw, które w  najbliższym czasie opiszemy, ale teraz zajmiemy się czymś co zobaczyliśmy dosłownie PRZED CHWILĄ. Otóż nasz szanowny samorząd zaczął w końcu działać ( HA HA HA CZYŻBY TO NASZA ZASŁUGA?) i dlatego w ciągu ostatniego czasu zasypuje nas coraz to nowszymi niespodziankami. Dzisiaj natomiast cała rada uczniowska doszła do wniosku : PORA ZAJĄĆ SIĘ STYLÓWĄ UCZNIOWSKĄ. Chyba doszli do wniosku że bezrękawniki i zwykłe t-shirty są już PASSE, zresztą zawsze były. Przyznajmy sie, ze nikt (oprócz dyrektora i 2 nauczycieli) nie nosi tych bezrękawników. HMMM CIEKAWE DLACZEGO?





Niestety stylówki i outfity w naszej szkole są poniżej przeciętnej. Nie umywają się do zamojskiej nonszalancji czy stylowego vintagu staszica. Dalej jesteśmy nerdowską szkołą, w której wszyscy wygladają tak samo. Oczywiście jest pare kwiatuszków, które nas rozczulają za każdym razem. Pozdrawiamy serdecznie 2 panów, którzy chodzą w klapkach (prawdopodobnie KUBOTA) i skarpetkach. Brawo panowie, trzeba na kazdym kroku pokazywać swoją polskość.Jest także kilku niezwykłych trendsetterów ( trójkąty, odwrócone krzyże, ombre, vansy i takie tam różne inne szaleństwa). Jednak w gruncie rzeczy pod względem modowym ta szkoła to BIEDA.
Powracając zatem do outfitów unijnych, samorząd zaproponował oto taką to oto nową kolekcję ubrań na sezon WIOSNA/LATO 2013 UNI Δ



 




A OTO NASZA AUTORSKA LINIA UBRAŃ









50GR

Klasyczna czarna bluza dla wszystkich prawdziwych fanów herbaty u Ireny.W takiej bluzie mozesz wbić się do sklepiku bez kolejki, a dodatkowo masz gratis co 5 herbatę. 


                             MAXIMUS

Ta bluza jest niezbędnikiem dla każdego rpawdziwego okupanta naszego poczciwego Maximusa w czasie przerwy. Bluza z podwójnym przesłania, jak to się mówi "I do tańca, i do różańca"


                                 JIGSAW

Bluza która adekwatnie przedstawia zasady panujące w tej szkole. Każdy dzień to kolejne pułapki i przeszkody które trzeba pokonać. W wersji NIECENZURALNEJ w miejsce napisu UNIA można wpisać dowolną nazwę przedmiotu, a zamiast głowy Jigsawa, głowę nauczyciela danego przedmiotu. Nie polecamy takiego stroju na poprawki .


ANTY
SPOŁEM

 Bluza dla wszystkich, którzy wierni są idei kupowania u pani Ireny. Szczególnie polecamy nauczycielom, którzy doskonale wiedzą co tak naprawdę znaczy tekst: "Byłam w społemie sorko/sorze."

A tak poza tym to pytajcie nas o co chciecie na:http://ask.fm/prawdziwyunita

niedziela, 3 marca 2013

Spotted: X


Nowa szalona moda na urocze stronki typu zaczyna trochę przerażać.Z każdej strony czyha niebezpieczeństwo. Nie wiesz kto i kiedy wstawi coś o Tobie. Może to być co prawda soczyste wyznanie miłości w stylu: 
"Piękna, długonoga dziewczyno z klasy 3x! Jesteś niesamowicie piękna i niesamowicie długonoga. Masz wszystko piękne i pięknie się uśmiechasz. Jeśli liczysz na schadzki z cichym adoratorem bądź pod oknem na drugim piętrze w czwartek w samo południe. Miej w swych pięknych włosach trawy źdźbła, a na nogach długich swych leginsy w różową panterkę ( kręcą mnie). Ja zaś będę mieć czerwoną różę w butonierce. Poczytamy razem wiersze albo posłuchamy muzyki klasycznej. Mam nadzieję, że nie masz chłopaka.Jak masz to go rzuć, bo tylko ja wiem czym jest miłość."

Ewentualnie: "Przystojny chłopaku z klasy 2y! Fascynujesz mnie. Kiedy idę szkolnym korytarzem i Cię mijam serce bije mi szybciej, czasem trudno złapać oddech. Niesamowicie, pięknie i cudownie się ubierasz i wgl jesteś niesamowity. BRAŁBYM Cię o każdej porze dnia i nocy. WIELBICIEL z równoległej klasy"
Tak to właśnie działa. Podróbka portalu randkowego i odrobina szyderstw czy też pseudożartów dla szkolnych nolajfów i fanatyków unii ( są tacy!), czyli w sam raz dla nas!
Ciekawostką jest to, że główni admini spotted unia, na początku swojej kariery chcieli uzyskać popularność znanym, internetowym sposobem tzw SHARE ZA SHARE. Odmówiliśmy, odpisując na ich mejla miesiąc po wysłaniu, po czym dostaliśmy wypełnioną jadem odpowiedź: "PHI, jak widać sami sobie poradziliśmy. Pozdro." FAKT, pobili nas w lajkach o jakieś 400 (don't care) w niecały miesiąc, ale dla nas spotted unia to taka biedniejsza(bo lubelska) wersja pudelka, którym gardzimy. W zasadzie nikt już tego nie czyta, od kiedy na każdym kroku pojawiają się coraz to nowi facebookowi detektywi.  Trochę to niepokojące, bo od jakiegoś czasu boimy się pójść do kibla w maku albo plazie, bo mamy wrażenie, ze nagle usłyszymy gdzieś z góry charakterystyczny głos "Tu wielki brat". Albo co gorsza "I want to play a game". Tak to jest, jak się za dużo siedzi w internecie. INTERNET JEST TYLKO DLA LUDZI Z WYOBRAŹNIĄ.
Tak więc pamiętajcie, ze są rzeczy, które są wieczne i trwałe, i taki jest właśnie dziennik unity
.




wtorek, 26 lutego 2013

NOWOCZESNOŚĆ



Myśleliśmy, że nic już nas w tej szkole nie zdziwi. A jednak. Jak zawsze okazało się, że nasze mniemanie o sobie jest zbyt wysokie i nawet takie prozaiczne rzeczy jak drugi MAXIMUS i zawieszona na ścianie PLAZMA mogą nas zaskoczyć. "Nie ma w tym nic dziwnego" powie przeciętny uczeń, który zaraz po zdanym prawku jeździ mercem, a w domu obraża się na mamę za to, że nie kupiła mu płynu do kąpieli za 300 złotych i teraz nie może kąpać się w swojej złotej wannie. My jednak nie jesteśmy chyba z tej bajki. Dlatego nie o końca rozumiemy intencje autorów tego pomysłu. Znowu wkroczy przeciętny Unita: "No jak to, przecież to normalne, że taka wybitna placówka edukacyjna jak UNIA zapewnia swoim uczniom najlepsze standardy (papieru toaletowego po 12 dalej nie ma). Taka kanapa pozwala się zrelaksować między lekcjami, a także umożliwia wszystkim manewry miłosne ( z tego właśnie Maximus słynie). Po co, więc plazma? będziemy pytać niewzruszeni. Każdy powie: "Jak to po co? Żeby lans był." Najbardziej interesuje nas co będzie tam puszczane...
a to korytarz w niedalekiej przyszłości...
ORĘDZIA Szanownego Przewodniczącego, który z uśmiechem zapewni nas, że wszystko będzie <już niedługo, wszystko jest na etapie negocjacji, bądźcie cierpliwi>. Byłaby to swego rodzaju prowokacja/lepsza wersja tvn24 gdzie takich rzeczy można słuchać (jak wskazuje nazwa) całą dobę.
MOTYWUJĄCE HASŁA typu: "Ucz się! Unito matura już blisko!" albo " Nie zrobiłeś pracy domowej? To lepiej zrób, bo nie osiągniesz sukcesu w życiu". Ewentualnie: "Czujesz, że życie mija ci na nauce? Ucz się więcej, na pewno poczujesz się lepiej!"
FILMIKI REKLAMUJĄCE SZKOŁĘ.
Uśmiechnięci nauczyciele, radosne twarze uczniów, współpraca, produktywnie spędzany czas.
NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ. 


Poza tym zrobili nam w szatniach nowe graffiti z podpisem jakiegoś pana. Jakoś na D, niestety nie zapadło nam w pamięć. Spory o to DZIEŁO się toczą, a nas to nie obchodzi. Szatnia to miejsce, w którym trzyma się buty, modląc się każdego dnia, by ktoś ci ich NIE POŻYCZYŁ (nie wpominamy już nawet o podręcznikach). Dlatego spokojnie!

Tak poza tym , to szukajcie znaków naszej obecności już niedługo w szkole ;)

CHEF&EmKej

czwartek, 14 lutego 2013

MIŁOŚCI UNIJNE

Zimowa aura skłania do przemyśleń na temat istoty miłości i jej sensu w życiu każdego Unity. Zbliżają się walentynki, dlatego ten post poświęcamy Wam opętanym miłością uczniom.
Unia znana jest z kilku rzeczy, głownie z tego, że przecieka dach, a dyrektor kupuje kanapę , na której kwitnie życie EROTYCZNE.
Czymże byłaby nasza szkoła bez snujących się uroczych par (trzymających się za ręce aż do dzwonka na lekcje, a czasem nawet dłużej HARDKOR).
Pary powstają zwykle na niwie podobnych zainteresowań tudzież profili klas. Niewielu dopuszcza do mezaliansów typu: biol-chem- human, mat-fiz-human. NIE MA OPCJI.
Interesujące jest to, że miłość kwitnie szczególnie w klasach ścisłych (czyt. biol- chemach). Ma to zapewne związek z możliwością zagłębiania się w tajniki zbiorów pazdro. Zawsze można też zagrać w grę: KTO WYMIENI WIĘCEJ CZĘŚCI CIAŁA PO ŁACINIE?
 Kanapa Maximus jest szeroko znana wśród szkolnej młodzieży, dlatego to nikogo nie dziwi, że stała się główną przestrzenią EKSPLORACJI przez ZAKOCHANYCH UNITÓW. Czasami przechodząc myślimy, że pierwszeństwo (bez wpisania się NA LISTĘ OCZEKUJĄCYCH do sora $) mają dzieci, którym buzujące hormony nie pozwalają kontynuować gry wstępnej  po zakończeniu zajęć lekcyjnych. Nieśmiałe spojrzenia, prawie niewidoczne zarzucone na siebie nogi i  przyczajone ruchy majace na celu zachęceniu do odwzajemniena uścisku to są widoki , od których każdego dnia chce nam się rzygać, a wy jak na złość mnożycie się jak króliki. 
Na szczęście większość naszej szkoły stanowią tacy jak my. Samotne noł lajfy, którym największą przyjemność sprawia przesiadywanie przed komputerem i wmawianie sobie, że tak wygląda prawdziwe życie. Wiemy, że miłość żądzi się swoimi prawami, a my po prostu zazdrościmy ludziom ich szczęścia, bo dziś są Walentynki. A my patrzymy w monitor myśląc co, by tu zrobić, żeby was ucieszyć (taki swego rodzaju CYBERSEX). To przykre. 
Dobra jednak nie, w sumie to nas to bawi. Nie płaczcie samotni, wasz los jest szlachtny. Cieszcie się zakochani,albowiem to NIE POTRWA DŁUGO. 

A OTO PREZENT OD NAS DLA WAS (kilka propozycji dla spóźnionych)


doskonała propozycja dla uczniów klasy teatralnej...




dla tych, którzy podrywają na herbatę od Irenki...




Dla biol- chemów




Dla mat- fizów...





Dla mat-gejozy...




 I szkolnych sportowców...



A oto nasza idealna walentynka DLA WAS DZIEWCZYNY ;*






PAMIĘTAJCIE O LAJKACH JEŚLI CHCECIE DOSTAĆ OPIS NAUCZYCIELI ;)



środa, 16 stycznia 2013

FAK SŁAK

Cóż to był za dzień moi mili!
Po brzegi wypełniony rozrywką w postaci konkursu piosenki angielskiej. W dodatku tegoroczna edycja była hołdem dla MUSICALI...
Tańczące z pasją dziewczęta, skąpo odziane, kocie ruchy, zalotne spojrzenia, chorełki z wykorzystaniem krzeseł, młodzieńcy w tiulowych spódniczkach, kabaretki...Czy to ciągle ta sama słodka, nudna Unia?
tak.
Mimo starań patrząc na to SZOŁ na wielkiej, nowocześnie urządzonej i udekorowanej specjalnie na tę okazję ( choinka stojąca od miesiąca i napis hepi niu jer) świetlicy było czuć Unię. Najbardziej wtedy gdy niektórym wykonawcom nie do końca wychodziło (niektórym w ogóle nie wyszło). Jednak czymże byłby szkolny koncert bez problemów z płytami, nauczycieli chodzących po sali i krzyczących: X i Y cisza! co to za zachowanie?!
Jak słusznie stwierdziła w swoich słowach Pani Wice ranga konkursu się podniosła, ponieważ wzięli w niej udział także gimnazjaliści. Nasz komentarz: HAHAHAHA.
Wzruszające były te występy, łezka w oku się kręci nawet jak teraz sobie o tym pomyślimy...

Godny opisania jest także występ zespołu o nazwie DET SURWAJWERS coś tam. Intrygujący wokal, subtelne, wysublimowane linie melodyczne i zaskakujące rozwiązania Publika się zachwyciła. Niektórzy w trakcie ich występu bezwstydnie się uczyli. Inni postanowili nakręcić ich popisy swymi telefonami. Tak poza tym to mieli chyba nawet kilku fanów w naszej placówce edukacyjnej. Godny uwagi był outfit głównego solisty, gitarzysty, tekściarza, a szczególnie czapka założona na bakier z prawem czyli daszkiem do tyłu. FUCK THE SYSTEM, FUCK THE POLICE, SERDECZNE POZDROWIENIA DLA DONALDA TUSKA.
Zastanowił nas tytuł jednej z ich piosenek, mianowicie FUCK SWAG (czyt. FAK SŁAK).
CZY TO BYŁO O NAS?

Apropo tekstu- proponujemy jeszcze doszlifować warsztat, może któregoś dnia członkowie DS obudzą się i jak Jacek Cygan stworzą hit dekady. Któż to wie?  

Na osobne omówienie zasługują wszystkie osoby, które bardzo mocno inspirowały się starym musicalem pt. "CHICAGO". Proszę Państwa, ostatni raz tyle seksu i kociej zmysłowości mogliśmy zaobserwować w tvn-skim BIG BROTHERZE, kiedy to Frytka kąpała się nago w jacuzzi. Niby fajne, ale jest to jedna z niewilu sytuacji do której nie warto powracać. A oto werdykt jury :
                                       
                                               


A teraz czas abyśmy razem z Chefem ogłosili swój własny werdykt i przyznali wyróżnienia:

WYRÓŻNIENIA :


1) Dziewczynka z gimnazjum nr X. Za wytrwałość, piękne wysokie dźwięki i wiarę w to co się kocha. Czyli w fałszowanie.

2) Koleżanka z repertuarem z filmu "Grease". Za super perukę i wyjściowy outfit.

3) Dziewczynki z 1e z piosenką z Chicago. Było na czym oko zawiesić, jednak proponujemy obejrzeć z jeszcze jeden sezon Tańca z Gwiazdami, albo You can dance...Za to wokale bardzo przyjemne.

NAGRODY GŁÓWNE:

2) Szalone biol-chemy z "Money, money". Strój, gra aktorska i śpiew to jednak za dużo jak na jeden raz. Proponujemy następnym razem skupic się bardziej na oglądaniu,a  resztę zostawić porfesjonalistom. Jednak brawa za "spontaniczność" i odwagę, która dzisiaj była hasłem przewodnim.

2) Dziewczynki jak malinki z 1e. Jak widać teatralki dzisiaj górują. Nagroda specjalna wędruje do pani z ciemnymi, kręconymi włosami, bowiem jej głos był niczym miód, którym zostały oblane nasze wyżarte przez zlych ludzi serca. Niech Bóg ma Cię w opiece, młoda damo.

1) Czarna Mamba z 2e. NO PROSZE PAŃSTWA. Który kozak, potrafi zaśpiewać operowo (pod prysznicem się nie liczy) jak ta pani? Z Chefem snujemy teorie że sekret tkwi, w niezwykle kształtnych i wielkich ......... Prosty rachunek, duże cycki = więcej powietrza w płucach. Uwierzcie, trochę się na tym znamy ;> chapeau bas!

NAGRODA SPECJALNA wędruje do prowadzących za niebywale finezyjny stój, który był połaczeniem stylu casual, vintage, trochę folk, trochę a la tancerka latynoska. Udało im  się coś, czego my jeszcze nie umiemy osiągnąć.


Tym oto pozytywnym akcentem oficjalnie niczym pani wicedyrektor ogłaszamy koniec tegorocznego przeglądu piosenkałek angielskich. DO SIEGO ROKU!





niedziela, 13 stycznia 2013

Kiełbasa wyborcza

Czy wyobrażacie sobie Unię bez samorządu szkolnego? Bez kilku osób, które miały sen, w którym szkołą rządziła miłość i pokój? Bez chłopców i dziewcząt ( nie ma jednak parytetów), którzy już w piaskownicy zabierali dzieciom zabawki, bo TO DO NICH NALEŻY CAŁA WŁADZA TEGO ŚWIATA?
Ja też nie.
Unia to szkoła, na której korytarzach widzi się od czasu do czasu świdrujące spojrzenia młodych polityków. Patrzysz im prosto w oczy i już wiesz, że to ludzie, których będziesz oglądać w tvn24 przy obiedzie.
Na czele ferajny stoi postać niezwykła. Człowiek wyjątkowy, światły i medialny. Człowiek, którego nikomu w tej szkole nie trzeba przedstawiać. Powiem tylko, że na ten moment ma 197 lajki na swoim fanpejdżu (to mniej od nas Szanowny Panie! lecz bez obaw, po tym poście na pewno wzrośnie zainteresowanie). My, twórcy owego bloga od dawna przyglądamy się z bliska karierze tego wspaniałego człowieka. Wzruszał nas wielokrotnie i pewnie jeszcze nie raz nas zaskoczy. Dlatego z tego miejsca pragniemy przedstawić

Najlepsze momenty Przewodniczącego Samorządu Szkolnego:

* piękne wystąpienie w telewizji w związku z pomysłem wprowadzenia religii jako przedmiotu maturalnego polecam 1:30-3:15
* zapalenie lampek na szkolnej choince, szokujące, ponieważ grupa uczniów razem z Przewodniczącym rozpoczęła uroczyste odliczanie ( ma gość posłuch)
* dramatyczny, pierwszy od 21 lat apel przeciwko przemocy, w czasie którego wszyscy czytali to samo, jednak Przewodniczący zrobił to najbardziej urokliwie
*podpisanie niezwykłego, historycznego porozumienia z samorządami Staszica i Zamoya 
*zdjęcie w tle na oficjalnym fanpejdżu z napisem "COOL DUDE"
*niesamowita kampania wyborcza, mnóstwo plakatów (większość naznaczona szminką wiernych fanek)
*wreszcie spektakularna wygrana w wyborach!
Chcieliśmy, by ten blog był alternatywą dla oficjalnej strony szkoły, ale przy takim Przewodniczącym trudno nie stać się blogiem politycznym. Trudno, nie mogliśmy się powstrzymać, ale TO NAJLEPSZY PRZEWODNICZĄCY WSZECHCZASÓW.

Niestety życie to nie ciastko z kremem, tak i tutaj znajdzie się pewne ale. Czy tez nie uważacie że patrząc się na przewodniczącego szkoły widzimy prawie, że wierną kopię szalenie informatyczego maestro ds. logo z imieniem szkoły? Niestety nie można mieć wszystkiego. Niezwykle zastanawiająca jest ta inspiracja. Ciekawi nas fakt czy owe podobieństwo wynika z czystej, krystalicznej wręcz SYMPATII czy też może kryje się za tym interes polityczny. Nie chcemy oceniać, ale widzimy że coś jest na rzeczy. 
Kolejna zastanawiająca nas kwestia to fakt, że od początku swojej kadencji SZANOWNY PRZEWODNICZĄCY nie wywiązał się z żadnej obietnicy wyborczej. Planów jak zawsze jest wiele, jednak nie przekłada się to na czyny. Czy tajne polityczne sojusze z wywiadami obcych szkół moga nam przynieśc jakieś korzyści? Jak na razie widzimy, że stały się trampoliną do kariery kilku członków rady uczniowskiej co bardzo nas niepokoi, bowiem mamy tutaj przykład klasycznego zagrania oszukiwania i nadwyrężania zaufania swoich wyborców w owych szkołach. Nie dajcie się zwieść, kolejna kanapa Maximus jest tylko TEMATEM ZASTĘPCZYM, który was naiwniaków ma odciągniąć od realnych problemów szkoły. Kanapa miała byc dla wszystkich, a po naszych wnikliwych obserwacjach widzimy, że tylko osoby z wyższą pozycją szkolno-społeczną mają na nią dostęp. Obawiamy się że zakup kolejnej kanapy Maxmius doprowadzi do zapaści ekonomicznej i upadku naszej szacownej placówki edukacyjnej.
Nie chcemy nic mówić ale od tamtego roku (czyli roku wyborów, nadziei i górnolotnych obietnic) graffiti w szatnaich NIE MA, ale na biuro samorządu ( na jego renowację czyt. zmiana siłowni na biuro prezesa) pieniądze zawsze są.
Prosze Państwa, coś tu jest nie tak. Co powiecie na pikietę? 


PANIE PRZEWODNICZĄCY, ZRÓB PAN COŚ Z TYM. DO ROBOTY!

Ps. A papieru w toaletach po 12 już nie ma. Nawet kafelki tego nie zmienią.

A już w następnym tygodniu kolejny post, ale nie powiemy o czym bo nie wiemy. Śledzcie nas na FB. Dzięki za 255 lajków. Drugie tyle i jedziemy na Karaiby. 

PS2. Ogarnijcie nową szatę graficzną. Heheheh niezła c'nie?