czwartek, 20 czerwca 2013

Hiszpańska Mucha

Kto z nas nie lubi Hiszpanii? Większość z was z hiszpańską kulturą miała pewnie styczność jedynie w Lidlu, podczas tygodnia kuchni hiszpańskiej totez klasa teatralno-filmowa postanowiła na jeden dzien przenieść szary i mokry Lublin na piękne, gorące i pełne erotyzmu ziemie hiszpańskie.

Po dość przewidywalnym dniu francuskim, sądzilismy ze dzień hiszpanski nie będzie lepszy i dorówna poziomem do tego drugiego, ale o dziwo było dość ciekawie. A jak sami wiecie nas bardzo trudno zdziwić, tak wiele już widzieliśmy w internetach XDD
Przedstawienie na podstawie telenoweli było genialnym pomysłem, ale sądząc po reakcji publicznosci nawet i tak prosty i banalny przekaz był PO PROSTU ZA TRUDNY DO ZROZUMIENIA.

Telenowela jest jednym z najbardziej prymitywnych i najprostszych środków masowego przekazu, toteż wcale nie jesteśmy zdziwieni dlaczego wybór padł akurat na tą formę. Widocznie poziom inteligencji i kultury został oceniony podczas przerwy, na której wszyscy rozpoczynają bitwę o należne miejsce na Maximusie. Ogólnie musimy przyznać że obsada przedstawienia nas bardzo zaintrygowała. Wiadomo postaci miały być przerysowane,  karykaturalne. Jednak nie do końca rozumiemy dlaczego po raz kolejny mężczyznę gra dziewczyna, która zresztą na zakończenie ubiegłego roku szkolnego parodiowała sora Wojciecha J. Nie wchodzimy w głąb damskich potyczek, ale musiała nieźle zajść za skórę reżyserce. I tu nasza kolejna złota zasada: wkur*iona dziewczyna jest zdolna do WSZYSTKIEGO
Powracając  do obsady, znany z widzenia kolega (długi i chudy) bardzo wczuł się w rolę, i obejrzał przynajmniej 3 sezony Mody na Sukces, bo sposób w jaki się prezentował, ostatecznie przekonał nas, ze w tej szkole nikt nie jest tak na prawdę do końca trzeźwy.
Na pochwalę zasługuje także kolega, który wyrżnąl wszystkich w pień za pomocą plastikowego pistoletu na wodę. Kiedyś też myśleliśmy o takim rozwiązaniu naszych wszystkich problemów związanych z tą szkołę, tylko my braliśmy pod uwagę PRAWDZIWĄ BROŃ i trochę DYNAMITU. Pomysł niestety jest już spalony, a my próbujemy być przez całe życie oryginalni, więc nie pozostaje nam nic innego niż czekać.
I na sam koniec, chcielibyśmy serdecznie pozdrowić panów którzy grali na samym końcu. Gdy w najlepsze grało Bamboleo czy tam nuta  z Desperadosa,  nagle sorka od francuskiego zaczęła tańczyć z młodszym kolegą, dopiero wtedy poczuliśmy sie jak u siebie. Ta szkoła nie jest normalna, i nigdy nie będzie.



Dla tych którzy nie byli- macie wczujcie się w klimat xDD


Tak wiemy, post miał być jakieś milion lat temu. Prosimy o rozgrzeszenie ;(
http://www.ask.fm/prawdziwyunita


9 komentarzy:

  1. *tę formę
    *wyrżnął
    Pozdrowienia z klasy humanistycznej.

    OdpowiedzUsuń
  2. chcieliśmy kreatywnych komentarzy to mamy xD hahahah
    a tak serio, kiedy wy zrozumiecie, ze nie chce nam się szukać literówek w tekstach, bpo najzwyczajnie w świecie nie czytamy tego co napisaliśmy? xDD

    OdpowiedzUsuń
  3. ja to się zawsze zastanawiałam NA CHOLERĘ się robi te wszystkie dnie, chyba tylko po ocenę z języków

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm, może żeby udowodnić że przez rok nauczyło się podstawowych informacji, ze bez problemu można zrobić quiz z pytaniami "Jaki ser produkują we Francji" czy "Ile kolorów ma flaga Hiszpanii" xDD

    OdpowiedzUsuń
  5. "Większość z was z hiszpańską kulturą miała pewnie styczność jedynie w Lidlu, podczas tygodnia kuchni hiszpańskiej" - nie mogę ahaha :D
    a tak poza tym to w ogóle kto jeszcze chodzi u Was do szkoły?? :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety tylko MY. Do końca patrolujemy korytarze w poszukiwaniu SENSACJI

      Usuń
  6. notka o dniu hiszpanskim lepsza niz ta o fizyce, ale mimo wszystko troche zawialo nuda :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak mama zobaczyła tytuł, to powiedziała, że to coś z pornografią i żebym nie czytała.
    A ja przeczytałam (ach, ten bunt)!
    Ale nie było pornografii ; (((
    Pazdro

    OdpowiedzUsuń